Reklama

Mariusz Cieślik: #Silnirazem i ich teorie spiskowe

Logika, która nie jest mocną stroną zwolenników teorii spiskowych, wskazuje, że jeśli ktoś miałby możliwości dokonania fałszerstw, to zwolennicy obecnej władzy.
Mariusz Cieślik: #Silnirazem i ich teorie spiskowe

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Trzeba to wreszcie powiedzieć wprost: wybory prezydenckie zostały sfałszowane. Argumenty są nie do odparcia. W krakowskiej komisji nr 95 w pierwszej turze wygrał właściwy kandydat, i to z trzykrotną przewagą! A w drugiej ten, który prawdziwemu zwycięzcy ukradł zwycięstwo. Przypadek? Nie sądzę! To nie jest możliwe, żeby właściwemu kandydatowi głosów ubyło. To może być albo pomyłka, albo oszustwo. Materiały zebrane przez najbardziej wiarygodnego z polskich mecenasów, mecenasa Giertycha, i jego sprawdzoną ekipę wskazują, że takich przypadków były tysiące. Zresztą w jednej z komisji członkowie nawet przyznali się do pomyłki. Pozostali ukrywają prawdę, bo boją się kary. Może jakby im zaproponować abolicję, toby się przyznali? Albo lepiej jakieś nagrody? A choćby i posady w spółkach Skarbu Państwa? Każdy ma prawo do błędu. Pod warunkiem, że przejdzie potem na właściwą stronę. A jak nie będą chcieli współpracować? To zajmą się nimi trzy litery (ABW, CBŚ, CBA) i najbardziej dociekliwy z dziennikarzy śledczych Tomasz Piątek. Już on ustali wszystkie powiązania podejrzanych członków komisji wyborczych z Putinem i KGB. Na pewno wypowie się też w tej sprawie najbardziej obiektywny z komentatorów, redaktor Tomasz Lis.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama