Reklama

„Thunderbolts*”: Antybohaterowie z przypadku

„Thunderbolts*” przypomina, że superbohaterowie wcale nie są doskonali.
„Thunderbolts*”, reż. Jake Schreier, dystr. Disney Polska

„Thunderbolts*”, reż. Jake Schreier, dystr. Disney Polska

Foto: mat.pras.

W ostatnich latach kolejne disneyowskie adaptacje komiksów rozczarowywały i pomimo komercyjnego sukcesu „Strażników galaktyki 3” oraz „Deadpool & Wolverine” mówiło się o kryzysie gatunku. „Thunderbolts*” miał odkupić winy i pokazać widzom, że w Marvel Cinematic Universe wciąż tkwi potencjał.

Producenci postanowili powalczyć o starszego widza, ograniczając liczbę żartów, gościnnych występów gwiazd i spektakularnych demolek, a nawet spowalniając tempo opowiadania. Pozwoliło to na dłuższą i głębszą ekspozycję postaci. W efekcie poznajemy bohaterów bliżej – i dobrze, bo to grupka stosunkowo mało znanych przegrywów walczących z własnymi kompleksami i niedoskonałościami. Samotność, wypalenie zawodowe, depresja towarzyszą im na co dzień.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama