W połowie 2024 r. w końcu postanowiłem wyprowadzić się z mojego bejruckiego mieszkania. Powodem nie była napięta sytuacja na granicy libańsko-izraelskiej w związku z wojną w Strefie Gazy, ale zły stan budynku i trauma. W lutym 2023 r. zaskoczyło mnie w nim w środku nocy trzęsienie ziemi – to samo, w którym jak się później okazało, zginęło 60 tys. ludzi. Jego epicentrum znajdowało się na południu Turcji, ale mimo że turecki Gaziantep i libański Bejrut dzielą setki kilometrów, cały budynek zatrząsł się w posadach, a ściany i podłoga przez kilka sekund wydawały się jakby z gumy. Wszyscy zaczęli panicznie zbiegać na łeb, na szyję w dół po schodach, zostawiając otwarte na oścież mieszkania, a potem stali w pidżamach w deszczu, bojąc się wejść ponownie do budynku.