Reklama

„Jak zostałam perliczką”: Patriarchat po afrykańsku

W „Jak zostałam perliczką” nie daje łatwych odpowiedzi. Są za to trudne pytania, ale zadawane tak, żeby zmusić do refleksji, a nie przytłoczyć.
„Jak zostałam perliczką”: Patriarchat po afrykańsku

Foto: SNH

Jednego wieczoru podczas kilkudniowego obrządku pogrzebowego wśród kobiet panuje napięta atmosfera. Uwijają się jak w ukropie, by przygotować jedzenie dla żałobników. „Zapytaj go, jaki chce ryż” – mówi jedna kuzynka do drugiej, a Shula posłusznie rusza w kierunku zrelaksowanego wuja. Mężczyźni odpoczywają, prowadzą ożywione dyskusje i chętnie żartują, podczas gdy armia ciotek i kuzynek usługuje im bez słowa sprzeciwu. Żadna inna scena w „Jak zostałam perliczką” nie oddaje lepiej charakteru zambijskiej społeczności przedstawianej przez Rungano Nyoni. To dziewiąty krąg piekła patriarchatu, w którym mężczyźni są nieomylni i za nic nie ponoszą odpowiedzialności. Można o nich mówić wyłącznie jak o zmarłych: dobrze albo wcale.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama