Zajdel zmarł 19 lipca 1985 roku, oficjalnie na raka płuc. Z wykształcenia był fizykiem jądrowym, pracował w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej. Osobiście uczestniczył w likwidacjach skażeń materiałami promieniotwórczymi; podczas jednej z takich akcji nie dopilnowano przepisów bhp i Zajdel łyknął ponadnormatywną dawkę. Trudno dziś domniemywać, w jakiej mierze incydent ten wpłynął na przedwczesny zgon pisarza w kwiecie wieku (47 lat) i w pełni sił twórczych, pod względem artystycznym znajdującego się na krzywej rosnącej. Na pewno również miały na to wpływ wielkie liczby podłych papierosów oraz stresogenny rodzaj pracy. Znany z niechęci do komunizmu, pomijany w awansach na rzecz miernot popieranych przez PZPR, w końcu otwarcie wystąpił przeciw przodującemu ustrojowi.