Reklama

Politolog o wyborach prezydenckich: Kandydat PO będzie musiał wtargnąć na pole PiS

Wszyscy kandydaci na prezydenta Polski muszą się na nowo wykreować. W pierwszej kolejności na silnych przywódców w stylu Trumpa - mówi prof. Bartłomiej Biskup, politolog.
– W Stanach Zjednoczonych opowieść o obronie demokracji nie zadziałała. Nasi politycy też już o tym

– W Stanach Zjednoczonych opowieść o obronie demokracji nie zadziałała. Nasi politycy też już o tym nie mówią. Bardziej skupiają się na bezpieczeństwie, sile militarnej, zdolności odstraszania – mówi Bartłomiej Biskup

Foto: Stach Antkowiak/REPORTER

Plus Minus: Jest pan specjalistą od strategii kampanijnych. Czy można dzisiaj określić, jaka strategia będzie najbardziej skuteczna w przyszłorocznych wyborach prezydenckich?

Strategia musi wynikać z poparcia dla partii politycznych, które będą wystawiać kandydatów, i oczekiwań społecznych. Czyli sztaby muszą się zastanowić, co będzie najważniejsze w najbliższym czasie dla wyborców, jaka osobowość będzie premiowana i co kandydat ma do powiedzenia wyborcom. Każdy z kandydatów będzie grał na mobilizację własnego elektoratu i demobilizację wyborców przeciwnika, co wymaga twardego gracza. Z drugiej strony w wyborach prezydenckich kandydat musi być troszkę bardziej miękki niż jego ugrupowanie, bo sam twardy elektorat nie wystarczy do zwycięstwa. W drugiej turze kandydat musi zdobyć innych wyborców, z centrum. Takich, którzy przekalkulują, co będzie dla nich mniejszym złem. Co oznacza dużo kampanii negatywnej w II turze wyborów prezydenckich.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama