Po kongresie PiS i konwencji PO nie wiemy, czy partia Kaczyńskiego przemyśli w końcu błędy z czasów, gdy rządziła, ani czy ekipa Tuska sformułuje wreszcie listę ważnych społecznych celów swojego rządu. Wiemy za to, co obie strony uczynią tematem kampanii prezydenckiej – będą nim imigranci.
Pierwszy z zamiarem zebrania się i policzenia był PiS, który z powodu powodzi przełożył drugą turę swojego kongresu z września na październik. I choć decyzje dotyczyły wewnętrznych spraw prawicy (przechwycenie polityków Suwerennej Polski i stworzenie nowego partyjnego organu), było oczywiste, że Jarosław Kaczyński przy okazji przedstawi swój pogląd na wszystko. Jednak Donald Tusk postanowił go uprzedzić. Stąd konwencja Koalicji Obywatelskiej zwołana tylko w jednym celu: by lider mógł przemówić. Oba wydarzenia nastąpiły w ten sam, ubiegły weekend.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej
Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)