Reklama

„Kruk”: Kiczowaty mściciel z zaświatów

„Kruk” jest jak wizyta w gotyckim barze. „Jeszcze raz to samo, proszę!”
„Kruk”: Kiczowaty mściciel z zaświatów

Foto: mat.pras.

To piąta część „Kruka”, serii gotyckich horrorów zemsty zapoczątkowanej przez obraz Alexa Proyasa z 1994 r. Złośliwi twierdzą, że zyskał on popularność za sprawą tragedii, do której doszło na planie. Grający główną rolę Brandon Lee, syn legendarnego Bruce’a, został postrzelony z broni, w której miały znajdować się ślepe naboje.

Producenci nowego „Kruka” nie umieścili żadnej cyferki w tytule, jakby chcieli zasugerować, że to reboot. I rzeczywiście film niewiele się różni od poprzednich części, za to chętnie odwołuje się do komiksu, na postawie którego stworzono całą serię. Znów mamy zakochaną parę wyrzutków, która ginie z rąk złych ludzi. Chłopak trafia w zaświaty i później zmartwychwstaje, by się zemścić. Działa nocą, w rzęsistym deszczu, w otoczeniu neogotyckich kamienic i lejącego się z głośników post metalu i goth rocka.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama