Reklama

Rekolekcje z TVN

Dla Janusza Andermana cała polska małość i śmieszność skupiła się na paruset metrach warszawskiej ulicy.
Rekolekcje z TVN

Foto: The Art Archive/Private Collection/Gianni Dagli Orti

Oczadziała, groźna masa ludzka niezdolna do refleksji? Tromtadracja, tuzin teorii spiskowych, bluzgi i paranoja? Taki obraz „smoleńskiego tłumu" znamy aż za dobrze, choćby z niezliczonych reportaży nadającej 24 godziny na dobę telewizji. Stał się on już dawno frazą, po który sięga każdy hejter PiS, choćby w życiu nie postawił nogi na Krakowskim Przedmieściu. Nikt jednak nie naszkicował bardziej zjadliwie tłumu kalek, demencyjnych staruszek i byłych ubeków, którzy znaleźli przystań w straży przykościelnej, niż autor wydanej przez Wydawnictwo Literackie powieści „Czarne serce".

Janusz Anderman od lat pisze o ludziach z nieufnością i z goryczą. Już kiedy w latach 80. czytałem wydany w drugim obiegu „Brak tchu" uderzała mnie przenikliwość, z jaką potrafił demaskować ludzkie zakłamanie: nie wiem, czy chował się na starszych i nowszych Francuzach, ale w pasji, z jaką zdzierał kolejne maski obłudy konspiratorów od siedmiu boleści, tchórzy, bufonów, odnajdywałem coś z Chamforta, coś z Celine'a.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama