Kijów szacuje, że straty wynikające ze zniszczenia przyrody w czasie rosyjskiej inwazji przekraczają już 50 mld euro. Cierpień zwierząt domowych i tych żyjących dziko, które straciły właścicieli, domy czy naturalne siedliska, nie da się wycenić. A nadchodząca zima tylko pogorszy sytuację.
Psy i koty giną w wybuchach min, a inne zabijają rosyjscy żołnierze. – Te bliżej linii frontu znajdują się pod ciągłym ostrzałem, a ich los jest straszny – mówi Julia Ignatienko, wolontariuszka organizacji Animal SOS Odessa
Mężczyzna przedziera się przez mętną brudną wodę, która zalała część ulic Chersonia, gdy Rosjanie wysadzili tamę w Nowej Kachowce. W pewnym momencie podchodzi do zniszczonego muru, w załomie którego ukrył się mały przestraszony kot. Leonid Stojanow bierze zwierzę na ręce i z coraz większym trudem brnie dalej przez wodę, która sięga mu już do klatki piersiowej. Nagle słyszy przeraźliwe miauczenie. Weterynarz idzie za tym dźwiękiem i znajduje przemoczone rude kociątko dwiema łapkami kurczowo trzymające się dziury w murze. Mężczyzna delikatnie i powoli podnosi je i kładzie na ramieniu.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.