Reklama

„Zbrodnie odczytane z kości”: O czym mówią kości

„Zbrodnie odczytane z kości” odsłaniają kulisy pracy ekspertów od identyfikacji ofiar.
„Zbrodnie odczytane z kości. Tajemnice antropologii sądowej”, Monika Głąbińska, wyd. Muza

„Zbrodnie odczytane z kości. Tajemnice antropologii sądowej”, Monika Głąbińska, wyd. Muza

Foto: mat.pras.

Dorosły człowiek ma 206 kości i każda z nich coś o nim mówi: od płci po poziom stresu, jaki przeżywa. Taki jest punkt wyjścia książki Moniki Głąbińskiej, która jest antropologiem sądowym, czyli biologiem, który na potrzeby sądów bada ludzkie szkielety. Autorka np. analizuje zdjęcie rentgenowskie całującej się pary. Widać na nim, że kobiece oczodoły są kwadratowe i wąskie, a męskie szersze i prostokątne. Czytelnik dowiaduje się też, jaką rolę w ustalaniu szczegółów zbrodni odgrywają owady. Zajmuje się tym entomologia sądowa, która sprawdza, po jakim czasie od śmierci na zwłokach pojawiają się dane larwy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama