4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 01.02.2026 14:00 Publikacja: 13.01.2023 17:00
Watykan
Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik
O konieczności przemyślenia posługi papieskiej wspominał już Jan Paweł II. Benedykt XVI, przechodząc na emeryturę, przyczynił się do ogromnej zmiany symbolicznej w tej sprawie. A Franciszek, prowadząc proces synodalizacji, jeszcze przyspieszył proces „końca papiestwa, jakie znamy”. I dobrze, że tak się stało, bo zmiany w Kościele wymagają nowego modelu papiestwa.
Biskup Rzymu ma być znakiem jedności Kościoła, budowniczym mostów między rozmaitymi jego nurtami, a wreszcie strażnikiem ortodoksji. Pomagać mu w tym ma nieomylność w sprawach wiary i moralności, wbrew pozorom stosowana niezmiernie rzadko. W XX i XXI wieku zaczął funkcjonować model odmienny. Doprowadziły do tego trydenckie wymuszanie jednolitości, ultramontanizm (podporządkowywanie polityki kościołów krajowych bezpośrednio Rzymowi), a także masowe media i wreszcie cechy charakterologiczne niektórych papieży. W miejsce niegdysiejszego, dość jednak oszczędnego modelu papiestwa wszedł taki, który za Tomaszem Rowińskim i środowiskiem czasopisma „Christianitas” określić można mianem „turbopapiestwa”. Wierni zaczęli oczekiwać stanowisk Rzymu w każdej kwestii, a system kościelny zaczął je traktować jako jedyny wyraz wiary, któremu wszyscy mają się podporządkować lub milczeć.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas