Reklama

Karol Wilkosz: Polityczne samobójstwo Korwin-Mikkego

Jak się posłucha, co politycy Konfederacji mówią o sobie nawzajem, to naprawdę trudno uwierzyć, że taka wspólna partia ma szanse przetrwać. Przecież narodowcy mają wolnościowców za kompletnych naiwniaków, którzy nie rozumieją, że w całym tym wolnym rynku chodzi tylko o to, żeby wykorzystywać słabsze państwa - mówi Karol Wilkosz, były asystent Janusza Korwin-Mikkego.
Karol Wilkosz: Polityczne samobójstwo Korwin-Mikkego

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Plus Minus: Odszedłeś, bo zorientowałeś się, że Janusz Korwin-Mikke będzie marginalizowany w Konfederacji?

To, że będzie marginalizowany, wiedziałem od samego jej powstania. Konfederacja od początku była tak pomyślana, by ograniczyć jego wpływy. Partia KORWiN weszła w jej skład, bo chciała dostać się do Sejmu, a wszyscy rozumieli, że demografia im nie służy – młodych ludzi, którzy są kluczową grupą wyborców Korwina, procentowo w społeczeństwie jest coraz mniej. Otworzył się on więc na współpracę z innymi środowiskami prawicowymi, jak narodowcy czy Grzegorz Braun. Ale te środowiska wcale nie miały ochoty grać drugich skrzypiec pod wodzą Korwina. Zresztą w samym ruchu wolnościowym czy jego okolicach także było sporo osób, którym Korwin jako twarz wolnościowego projektu wadził. Warunkiem powstania Konfederacji było więc odebranie mu monopolu. Dlatego powstała Rada Liderów, czyli w pewnym sensie rozbicie dzielnicowe partii, by Janusz Korwin-Mikke nie miał na nią zbyt dużego wpływu.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama