Reklama

Bogusław Chrabota: Czy ktoś ma tyle odwagi co Balcerowicz?

Jestem dzieckiem tych reform. Nie to, żebym się dorobił jakiegoś specjalnego majątku. To oczywiście bzdura. W latach 90. wybrałem media, telewizję, radio, gazety. Koledzy z podziemia zakładali firmy, zbijali małe czy większe fortuny, ja wdzięczny za przestrzeń, którą dała nam demokracja, swoją misję odnalazłem w poszerzaniu sfery wolnego słowa.
Bogusław Chrabota: Czy ktoś ma tyle odwagi co Balcerowicz?

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Czy wyszło, czy też doznałem porażki? W kwestii efektów tamtej pracy mam niewiele sobie do zarzucenia. Mamy komercyjną telewizję. Radio o przesłaniu obywatelskim i wolnościowym święci triumfy, gazety, choć nie wszystkie, oddychają tą samą wolnością, co u progu przemian. Na dodatek narodził się internet; dziecko mediów tradycyjnych, wciąż trochę szalone i nieprzewidywalne, a nawet niebezpieczne. Ale, co najważniejsze, jest ostateczną gwarancją wolności. Albo zniewolenia, jeśli przegapimy jego groźną, ciemną stronę. Jednak nie o mediach tym razem, tylko o samych przemianach.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama