A winiarski Nowy Świat to w zasadzie wszystko co poza Europą. Dziś pora na rzadko pojawiającą się w tej rubryce Amerykę Południową, ale nie będzie to ani Chile, ani Argentyna, bo zapraszam do Urugwaju, na owiewane atlantycką bryzą wzgórza położone 200 kilometrów od Montevideo i drugie tyle od boskiego Buenos. Bodega Garzon to nowoczesne i hiperluksusowe miejsce stworzone przez najbogatszego Argentyńczyka Alejandro Bulgheroniego. Prócz winiarni jest tu luksusowy klub dla burżujów i równie luksusowa restauracja. Spytają państwo, dlaczego ten nafciarz nie zainwestował w Argentynie? Ależ zainwestował, podobnie jak w Bordeaux, Toskanii czy Kalifornii, w końcu kto bogatemu zabroni, prawda?