Reklama

Imigranci na granicy, zamieszanie w polityce

Rządowy scenariusz rozwoju sytuacji na wschodzie kraju, choć niepewny, jest wciąż jedynym, jaki przedstawiono opinii publicznej. Opozycja nie pokazała alternatywy. Przytomny głos niektórych jej polityków ginie w natłoku niespójnych partyjnych deklaracji.
Zrównanie przez Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy (na zdjęciu podczas sejmowej debaty nad stanem wyją

Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy

Zrównanie przez Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy (na zdjęciu podczas sejmowej debaty nad stanem wyjątkowym, 6 września) cynicznej operacji Łukaszenki z powstrzymywaniem jej przez polski rząd to kawał niebezpiecznej demagogii

Foto: Piotr Molęcki, East News

Poseł Paweł Zalewski, niegdyś ważny spec od polityki zagranicznej, najpierw w PiS, potem w PO, dziś niezrzeszony, występował pod koniec sejmowej debaty nad prezydenckim rozporządzeniem o stanie wyjątkowym. Postawił śmiałą tezę. Jego zdaniem na Wiejskiej nie padły żadne argumenty przeciw uszczelnianiu polskiej granicy wschodniej. Nikt się ich otwarcia w Polsce nie domaga. To tylko debata na temat zasadności użycia środków nadzwyczajnych.

Zalewski, podobnie jak jego dawni koledzy z Platformy, spróbował przedstawić cały spór o metodę powstrzymania imigrantów jako niemal techniczny. Oto rząd, nie radząc sobie z sytuacją na granicy, ucieka w spektakl. – Wszystko wam się sypie w rękach – oskarżał chwilę później Bartłomiej Sienkiewicz.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama