Reklama
Rozwiń
Reklama

Irena Lasota: Marks i talibowie

Niedługo minie już podniecenie Afganistanem i przyjdzie czas na głębszą refleksję, na gorsze lub lepsze artykuły czy książki, i znowu tą częścią świata będziemy się interesować, tylko gdy zdarzać się tam będą kataklizmy czy katastrofy. Dobrych, miłych wydarzeń na skalę światową nie ma tam za dużo.
Żołnierz talibów

Żołnierz talibów

Foto: PAP/EPA

W dniu, w którym upadł Kabul, dostałam w prezencie książkę, która jest, nie tylko wedle mnie, najbardziej udokumentowaną i najlepszą historią wojny w Afganistanie: „The American War in Afghanistan: A History" („Amerykańska wojna w Afganistanie: historia"). Autorem książki jest 46-letni Carter Malkasian, historyk wojskowości i jednocześnie „practitioner" (praktyk – red.), który spędził wiele lat w Afganistanie i jako badacz, i jako doradca Sztabu Generalnego wojsk amerykańskich. W poniedziałek po upadku Kabulu książki tej nie można już było dostać ani na Amazonie, ani w większości księgarń. Okres wyczekiwania wynosi teraz około tygodnia. Zaletą książki Malkasiana jest właśnie połączenie naukowego, a nie dziennikarskiego czy politycznego, spojrzenia na wojnę – ze znajomością jej uczestników: wojskowych i polityków amerykańskich, Afgańczyków zaangażowanych po stronie rządu, po stronie talibów czy ludzi neutralnych, którzy jednak są.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama