Reklama

Podwójna misja reportera

Ryszard Kapuściński mógł szczerze martwić się, czy Afrykanie staną na własnych nogach. Ale nie mógł nie wiedzieć, że wojna w Etiopii czy Angoli służyła walce o świat, którą prowadził Kreml
Pożegnanie żołnierzy kubańskich wyjeżdżających z Angoli, 1988 r.

Pożegnanie żołnierzy kubańskich wyjeżdżających z Angoli, 1988 r.

Foto: AFP

W dyskusjach o biografii Ryszarda Kapuścińskiego mówi się o wszystkim, tylko nie o realiach PRL. Nikt nie chce pamiętać, jak ważną rolę propagandową odgrywał ruch solidarności z krajami Trzeciego Świata. Tego zapomnienia nie koryguje książka Artura Domosławskiego. Zabrakło w niej historycznego tła operacji ZSRR i krajów socjalistycznych w Ameryce, Azji i Afryce. A dopiero rozumiejąc działalność emisariuszy obozu w tropikach, można zrozumieć, jaką cenę dziennikarze z demoludów płacili za egzotyczne wyprawy i jaka była ich hierarchia celów podczas takich eskapad.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama