Reklama

Jacek Borkowicz: Bo ważne są metody

Jak świat światem, nauczyciele zawsze moralizowali. Nieważne, czy robili to z przekonaniem, czy też tylko przynudzali z obowiązku. Bo polonista, matematyk, pan od wuefu – wszyscy oni, poza przekazem wiedzy i umiejętności, zobowiązani są do realizacji pewnego programu dydaktycznego. Nawet nie tego zapisanego gdzieś w ustawach, chociaż oczywiście i o tym wspomina uchwalona w 1982 r. Karta nauczyciela, rozpoczynająca się od podkreślenia „doniosłej roli oświaty i wychowania w Rzeczypospolitej Polskiej". Chodzi o podstawowe porozumienie ludzi przyzwoitych: nauczyciel ma młodego człowieka czynić nie tylko mądrzejszym, ale i lepszym. Od tego jest, ile by mu nie płacili.

Publikacja: 29.03.2019 16:00

Jacek Borkowicz: Bo ważne są metody

Foto: AdobeStock

Nie wiem, jak teraz wyglądają korytarze polskich gimnazjów i liceów, ale za czasów mojej młodości obowiązkowo zdobiły je szarfy z cytatem: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Pamiętają państwo, kto jest autorem tych słów? Nie, nie Andrzej Frycz Modrzewski, jak powszechnie się uważa, lecz kanclerz Jan Zamoyski. Nie szkodzi, jeden i drugi byli ludźmi przyzwoitymi.

Gdyby obaj panowie mogli zobaczyć, co wyprawiają dziś ci, którym powierzono wychowanie polskiej młodzieży, pewnie przewróciliby się w grobach. Bo co teraz powie swoim podopiecznym wychowawca, który dotąd tępił obyczaj fałszowania podpisów rodziców na pisanych przez uczniów uprawiedliwieniach nieobecności? Kochani, róbcie tak dalej, przecież ja też – za cichą poradą pana Broniarza – strajkowałem z lewym zwolnieniem lekarskim w kieszeni. Ha, gdyby tak powiedział, byłby cyniczny, ale przynajmniej uczciwy.

Już za 19 zł miesięcznie przez rok

Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.

Czytaj, to co ważne.

Reklama
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Prezydent Karol Nawrocki przekłuwa balonik narodowej dumy
Plus Minus
„Wyrok”: Wojna zbawienna, wojna błogosławiona
Plus Minus
„Arnhem. Dług hańby”: Żelazne spadochrony
Plus Minus
„Najdalsza Polska. Szczecin 1945-1950”: Miasto jako pole gry
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Plus Minus
„Dragon Ball Z: Kakarot: Daima”: Niby nie rewolucja, ale wciąga
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama