Reklama

Powstanie mimo woli

- 96 lat temu wybuchły walki w Poznaniu. Powiodło się, bo Wielkopolanie tworzyli wspólnotę , którą łatwo było przekonać najpierw do pracy organicznej, a potem do udziału w powstaniu. Zwycięstwo ułatwiła też typowa dla Niemców inercja połączona z legalizmem - mówi historyk Marek Rezler
Wiosna 1919 roku: okopy pod Czarnkowem i polski CKM (w tle polska wierzba). Reprodukcja: Bartosz Jan

Wiosna 1919 roku: okopy pod Czarnkowem i polski CKM (w tle polska wierzba). Reprodukcja: Bartosz Jankowski

Foto: Plus Minus

Kiedy 26 grudnia 1918 roku Ignacy Jan Paderewski przyjechał do Poznania, w całym mieście zgasło światło. Dlaczego?

Niemcy je wyłączyli. Obawiali się, że gdy już Paderewski dotrze do miasta, nie zapanują nad tłumem. No i by zniechęcić ludzi do demonstracji, sięgnęli po najprostszy chwyt: wyłączyli uliczne latarnie. Była zima, ciemność zapadała bardzo wcześnie, a w Poznaniu nie leżał jeszcze śnieg. Światło padające z mieszkań i witryn tonęło w mroku.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama