4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 28.02.2015 20:39 Publikacja: 27.02.2015 03:00
Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, Albrecht Dürer
Foto: Domena publiczna
Zarząd Bulletin of the Atomic Scientist w 1947 roku w imieniu dręczonych wyrzutami sumienia naukowców, którzy skonstruowali amerykańską bombę atomową, przedstawił światu tzw. Zegar Zagłady, Doomsday Clock, ilustrujący zagrożenie katastrofą naszej cywilizacji. Północ oznacza koniec świata. Jest on regulowany co dwa lata, wskazówki mogą być przesuwane do przodu lub do tyłu.
Początkowo zegar ilustrował niebezpieczeństwo wystąpienia konfliktu nuklearnego. Później dodano również inne aspekty – zmiany klimatu oraz postęp nowych technologii biologicznych i nanotechnologii. Pierwotnie ustawiono go na 23.53. Ostatnia aktualizacja miała miejsce w 2015 roku, dokonało jej 20 naukowców, teraz Zegar Zagłady wskazuje 23.57.
– Mówimy tu o zagładzie, o końcu cywilizacji, jaką znamy – stwierdziła dyrektor Bulletin of the Atomic Scientist Kennette Benedict podczas konferencji w Waszyngtonie. – Ryzyko globalnej katastrofy jest bardzo wysokie. Potrzebne są szybkie działania, aby to zagrożenie zmniejszyć.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas