Reklama

Bieganie, czyli znak hańby

Kiedy byłem małym chłopcem, na moim podwórku zawsze pojawiał się ktoś taki, kto wiedział więcej niż inni.
Bieganie, czyli znak hańby

Foto: 123RF.com

Kiedy nie chcieliśmy wierzyć mądrali, proponował: – A załóż się! – O co? – odpowiadaliśmy pytaniem. – O przekonanie – mówił nasz przemądrzały kolega.

Gdy trochę dorośliśmy, zaczęliśmy zakładać się o butelkę wódki. A dziś, gdy dorósł świat wokół nas, zakładamy się o dobre wino.

Chociaż nie wszyscy. Otóż ostatnio wiceprezydent Warszawy i opozycyjny radny stolicy posprzeczali się o termin zakończenia remontu mostu Łazienkowskiego. Radny z opozycji rzecz jasna twierdził, że termin nie zostanie dotrzymany, wiceprezydent upierał się, że most uda się naprawić w wyznaczonym czasie. Zakład jest poważny, bo nie jest ani o przekonanie, ani nawet o butelkę wina. Ten, który przegra, będzie musiał pięć razy obiec Pałac Kultury.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama