Tym samym Legia wykorzystała wpadki Pogoni Szczecin (przegrała u siebie z Lechem Poznań) i Rakowa Częstochowa (tylko zremisował u siebie z Cracovią) i umocniła się na czele tabeli. Nad Rakowem i Pogonią Legia ma siedem punktów przewagi.

Mecz Legii ze Śląskiem rozpoczął się od ataków gospodarzy - Artur Boruc musiał dwukrotnie interweniować po strzałach Roberta Picha - relacjonuje Onet. 

Legia w dalszej części pierwszej połowy próbowała odpowiedzieć na te ataki, ale przez pierwszych 45. minut nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę Matusa Putnocky'ego.

W drugiej połowie na murawie pojawił się najlepszy strzelec warszawskiej drużyny, Tomas Pekhart, który w 58. minucie trafił słupek po strzale głową.

Losy meczu rozstrzygnęły się w 64. minucie - Bartosz Kapustka zagrał do Wszkołka, a ten ruszył na bramkę i płaskim strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.

Legia mogła podwyższyć prowadzenie w 82. minucie, ale Pekhart przegrał pojedynek sam na sam z Putnockym.