Dokładnie rok temu napisałam entuzjastyczny komentarz po exposé wygłoszonym przez premiera Donalda Tuska o tym, że w nazwie resortu rodziny i polityki społecznej znajdzie się też praca. Odczytałam to wówczas jako symboliczny, ale ważny gest, który zwiastował położenie większego nacisku na kwestie związane z pracą i warunkami zatrudnienia. I faktycznie tak się stało. Uregulowano w końcu ochronę sygnalistów. Znowelizowano kodeks pracy w taki sposób, że nałożono na pracodawców obowiązek zapewnienia zatrudnionym ochrony przed działaniem czynników, które mogą mieć negatywny wpływ m.in. na kwestie płodności. Zadbano też o pracujących opiekunów dzieci, wprowadzając świadczenie „aktywni rodzice w pracy” w ramach programu „Aktywny rodzic”.
Czytaj więcej
W przyszłym roku w grudniu będą trzy niedziele handlowe. Jednak pracownicy sklepów będą mogli pracować, rotacyjnie, tylko w dwie z nich.
Można dodać też uchwalenie przepisów o wolnym w Wigilię od 2025 r., chociaż projekt był poselski (został wniesiony do laski marszałkowskiej przez Lewicę), a czas i termin jego procedowania wzbudziły sporo kontrowersji w środowiskach biznesowych.
Liczba tych regulacji nie jest oszałamiająca, ale trzeba uczciwie podkreślić, że wiele projektów jest obecnie w trakcie procedowania. Chodzi o propozycje, które m.in. na nowo definiują staż pracy, reformę służb zatrudnienia, zmiany w układach zbiorowych pracy czy kwestie związane z zatrudnianiem cudzoziemców.
Czytaj więcej:
W nowym roku, poza różnego rodzaju podwyżkami, firmy muszą się liczyć ze zmianami związanymi z koniecznością przeliczania stażu pracy, udzielania n...
Pro
W nazwie ministerstwa wciąż nie ma za to „ubezpieczeń społecznych”. I okazuje się, że to przeoczenie nie tylko w sferze symboliki, ale też praktyczne.
Reforma ubezpieczeń społecznych. Długa lista oczekiwanych zmian
Na horyzoncie majaczy co prawda wykonanie wyroku TK w sprawie tzw. czerwcowych emerytów. Intensywnie konsultowana jest też rządowa reforma zaświadczeń lekarskich i orzecznictwa w ZUS. Przedsiębiorcy liczyli jednak na zmiany dotyczące finansowania absencji chorobowej, czyli realizację zapowiedzi, zgodnie z którą chorobowe ma być płatne przez ZUS od pierwszego dnia nieobecności. Nie podjęto też prac nad kwestią objęcia wszystkich kolejnych umów zlecenia składkami na ubezpieczenie społeczne niezależnie od osiąganych przychodów. Jest raczej odwrotnie – z obozu władzy docierają sygnały, że kwestia ta nie zostanie zrealizowana w najbliższym czasie.
Czytaj więcej:
Brak niektórych regulacji może sprawić, że reforma systemu kontroli zwolnień lekarskich nie spełni oczekiwań biznesu. - Nie rozwiąże problemu naduż...
Pro
Jednocześnie spełniono obietnicę, która pomimo że jest korzystna dla przedsiębiorców, to jednak nie była tak mocno wyczekiwana. Mowa o wakacjach składkowych.
Podsumowanie działań rządu po roku pokazuje, że w kwestii pracy i ubezpieczeń władza nie próżnuje.
Ale jednak wielu obserwatorów ma poczucie rozczarowania. Dlaczego? Być może to kwestia rozłożenia priorytetów. W dalszym ciągu wielu wyczekiwanych obietnic nie ma nawet w wykazie prac rządu. Brakuje też dialogu społecznego, który niestety wciąż jest marginalizowany. Tego sama zmiana nazwy ministerstwa nie załatwi.
Czytaj również:
Czytaj więcej
Przez ostatni rok główny ciężar działań i uwagi skupiony był na przywracaniu praworządności, choć z góry było wiadomo, że przy tym prezydencie para...
Czytaj więcej
Podatkowej rewolucji nie było, ale rządowi nie udało się zerwać z praktyką przygotowywania ustaw na ostatnią chwilę.