Tomasz Pietryga: Czekają sędziowie, czekają obywatele

Trudna do uzasadnienia zwłoka prezydenta Andrzeja Dudy z sędziowskimi nominacjami pogarsza już i tak niedobrą sytuację w krajowym sądownictwie.

Publikacja: 08.08.2023 03:00

Tomasz Pietryga: Czekają sędziowie, czekają obywatele

Foto: Fotorzepa/Marian Zubrzycki

Na decyzje nominacyjne prezydenta Andrzeja Dudy czeka ponad 150 sędziów. Niektórzy już ponad dwa lata. Kadrowo mogliby zapełnić dwa średniej wielkości sądy w Polsce. Tak się nie dzieje, a prezydent nie ma terminów, które obligowałyby go do podjęcia decyzji. Również procedury związane z badaniem kandydatów przez Krajową Radę Sądownictwa są długie, a zwłoka niezrozumiała. Jak choćby w przypadku badania kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego.

Mimo że ponad połowa z tych sędziów nie czeka dłużej niż pół roku, sytuacja jest niepokojąca. Obsady kadrowe w sądach są mało stabilne, a przewlekłości w prawie wszystkich kategoriach spraw nie zmniejszają się. Obywatele bardzo długo czekają na rozpoczęcie procesu, a o przejściu dwóch instancji do prawomocnego wyroku nawet nie ma co wspominać. Trwa to lata. Do tego dochodzi pojawianie się nowych kategorii spraw; obecnie przede wszystkim frankowych. Zalew pozwów i brak ludzi powoduje, że perspektywa czekania na wyrok jest wieloletnia. A bez wzmocnień kadrowych będzie tylko gorzej, bo po pozytywnych dla frankowiczów wyrokach Trybunału Sprawiedliwości UE ruszyła nowa fala pozwów, większa niż poprzednie. W perspektywie są choćby procesy „złotówkowiczów”, którzy właśnie próbują swoich sił z bankami, więc scenariusz może się powtórzyć.

Czytaj więcej

Prezydent odwleka nominacje 156 sędziów. To dwa sądy albo kilkanaście wydziałów

Bolączką w wymiarze sprawiedliwości od lat są sprawy gospodarcze, bardzo ważne z punktu widzenia przedsiębiorców, pewności obrotu gospodarczego, ale też pod względem oceny Polski jako kraju wiarygodnego, w którym stabilnie można prowadzić inwestycje.

Tymczasem oprócz serii nieudanych reform, które miały spowodować, że sądownictwo powstanie z wieloletniej zapaści, nic takiego się nie wydarzyło. Mamy za to wyniszczający konflikt polityków z sędziami. Sędziowie w pełnych składach nadal zajmują się „sprawami o 30 zł”, które znacznie więcej kosztują budżet i podatników.

W takiej sytuacji powinna nastąpić nadzwyczajna mobilizacja Temidy. Półroczną zwłokę w nominacjach można wytłumaczyć faktem, że akt nominacji jest nieodwołalny i warto gruntownie zbadać kandydata, który będzie decydował o czyimś losie i majątku. Jednak roczne i dłuższe czekanie na decyzje prezydenta trudno wyjaśnić.

Taka zwłoka nie pomaga wymiarowi sprawiedliwości ani obywatelom, którzy coraz dłużej czekają na sprawiedliwość. I wątpią w nią coraz bardziej.

Na decyzje nominacyjne prezydenta Andrzeja Dudy czeka ponad 150 sędziów. Niektórzy już ponad dwa lata. Kadrowo mogliby zapełnić dwa średniej wielkości sądy w Polsce. Tak się nie dzieje, a prezydent nie ma terminów, które obligowałyby go do podjęcia decyzji. Również procedury związane z badaniem kandydatów przez Krajową Radę Sądownictwa są długie, a zwłoka niezrozumiała. Jak choćby w przypadku badania kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Fundusz nieprawidłowości. Ktoś za to odpowie, ale czy ci, którzy powinni?
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: ZUS in Digital Age, czyli zlikwidować urzędy skarbowe
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Kampania za rządowe pieniądze? Krzysztof Szczucki prochu nie wymyślił
Opinie Prawne
Piotr Podgórski: Jak walką z cyberzagrożeniem wylewamy dziecko z kąpielą
Opinie Prawne
Tomasz Justyński: Czy to już koniec zasiedzenia, jakie znamy?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy