Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada, że w trybie pilnym pod obrady Sejmu wprowadzi projekt ustawy przewidującej uruchomienie newslettera KRS.

Nowe przepisy miałyby obowiązywać już od wiosny br. Ich celem ma być zapobieganie kradzieży spółek przez szybkie powiadamianie zainteresowanych o złożonych do sądu rejestrowego wnioskach o wpis zmiany danych jeszcze przed ich rozpatrzeniem.

To założenie jest zbyt optymistyczne. Co prawda newsletter KRS zwiększy transparentność postępowania rejestrowego, ale nie zlikwiduje jego dysfunkcji, które umożliwiają proceder kradzieży spółek.

Kluczem jest wpis

Wpisy do rejestru, choć mają w głównej mierze charakter deklaratoryjny, w praktyce rozstrzygają o tym, kto w obrocie prawnym jest uznawany za wspólnika spółki lub też za jej zarząd. Stan ten wynika z obowiązywania w obrocie prawnym domniemania, iż dane wpisane do rejestru są prawdziwe, a osoby trzecie, będące w dobrej wierze, mogą powoływać się wobec spółki na dane ujawnione w rejestrze (art. 17 ustawy o KRS).

W rezultacie kluczowe dla wykazania umocowania do reprezentowania spółki przez zarząd jest legitymowanie się aktualnym odpisem z KRS. Zatem od wpisu danych do rejestru przedsiębiorców KRS zależy w praktyce kontrola operacyjna nad spółką.

Czytaj więcej

Katarzyna Bilewska: Zapobiec kradzieży spółek

Działania zmierzające do przejęcia kontroli nad spółką, w tym mające kryminalny charakter – tzw. kradzieże spółek – mogą ostatecznie zakończyć się powodzeniem jedynie, gdy sąd rejestrowy dokona wpisów danych osób przejmujących spółkę w KRS. Dobrze więc, że Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega newralgiczną rolę rejestru przedsiębiorców w zapobieganiu wrogim przejęciom spółek. Zresztą do większej przejrzystości postępowań rejestrowych prowadzi już wprowadzony i działający od 1 lipca 2021 r. system postępowań rejestrowych online i uwidocznienie toczących się postępowań rejestrowych w Portalu Rejestrów Sądowych.

Proponowane rozwiązanie w postaci newslettera w praktyce nie będzie jednak wystarczające dla skutecznego przeciwdziałania kradzieżom spółek. Newsletter KRS to dobry, ale nadal niewystarczający krok na drodze do koniecznej w tym zakresie reformy systemu wpisów w KRS.

Praktyka sądów rejestrowych

Kluczowe jest nie tylko pozyskanie przez prawowity zarząd spółki informacji o zamierzonych zmianach, ale również to, jak wobec jego sprzeciwu wobec wpisu zmiany danych zachowa się sąd rejestrowy.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Tymczasem sądy rejestrowe, w sposób noszący cechy utrwalonej praktyki orzeczniczej, odmawiają osobom innym niż wnioskodawca udziału w postępowaniu rejestrowym. Stanowisko to opiera się na skrajnie zawężającej wykładni art. 510 k.p.c., który przewiduje, że poza wnioskodawcą w postępowaniu nieprocesowym mogą wziąć udział jedynie osoby mające w tym interes prawny.

Wobec deklaratywnego charakteru orzeczenia o wpisie danych członków zarządu i wspólników do rejestru przedsiębiorców KRS sądy rejestrowe notorycznie przyjmują, że wspólnicy oraz członkowie organów, w tym zarządu, nie mają legitymacji do udziału w postępowaniu rejestrowym i zajęcia stanowiska procesowego odnośnie do wniosku o wykreślenie ich danych i nowy wpis. Podmiotem dopuszczalnym do uczestnictwa w postępowaniu jest więc jedynie wnioskodawca – podmiot rejestrowy reprezentowany przez podpisujących wniosek członków zarządu.

W przypadku nielegalnego przejęcia spółki taka interpretacja wyklucza zajęcie stanowiska i udział w postępowaniu prawowitych członków zarządu lub wspólników spółki. Skoro bowiem przyjmuje się a limine, że osoby podpisujące nowy wniosek reprezentują spółkę, która jest podmiotem rejestrowym i jedynym uczestnikiem postępowania mającym interes prawny, to brak jest przestrzeni na udział w postępowaniu jakichkolwiek innych osób. W konsekwencji, mimo powzięcia informacji przez newsletter KRS, prawowici przedstawiciele nielegalnie przejmowanej spółki nie będą mogli skutecznie zająć stanowiska procesowego w postępowaniu o wpis nowych danych w rejestrze prowadzonym dla skradzionej spółki.

Wyeliminowanie tego stanu wymaga interwencji ustawodawcy.

Udział nie tylko wnioskodawcy

Rozwiązaniem, które powinno być tutaj zastosowane, jest obowiązek powiadomienia osób, których dane są objęte wnioskiem o wykreślenie, o treści wniosku o wpis zmiany danych i wezwanie ich do zajęcia stanowiska. Taki model występuje już w kodeksie spółek handlowych w obowiązującej od niedawna procedurze dokonywania wpisu akcjonariusza do rejestru akcjonariuszy spółek akcyjnych (art. 3284 § 3 k.s.h.).

Podobnie w postępowaniu wieczystoksięgowym przewidziano, że uczestnikami postępowania, obok wnioskodawcy, są osoby, których prawa zostały wykreślone lub obciążone bądź na rzecz których wpis ma nastąpić (art. 6261 § 3 k.p.c.) Nie wystarczy bowiem spółkom i ich zarządom udzielić informacji o zagrożeniu ich sytuacji prawnej. Konieczne jest również, aby wyposażyć je w instrumenty procesowe ochrony ich praw w postępowaniu sądowym.

Wprowadzenie realnej opcji udziału innych niż podmiot rejestrowy osób w postępowaniu o wpis jest niezbędne, aby zapewnić prawidłowe rozpoznanie wniosku o wpis zmiany danych. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego sąd rejestrowy, na podstawie art. 23 ust. 1 i 2 ustawy o KRS, ma kognicję do badania wniosku i załączonych do niego dokumentów także w obszarze prawidłowości i ważności czynności prawnych będących podstawą wpisu (por. np. postanowienie SN z 17 września 2008 r., sygn. akt: III CSK 56/08). Taka weryfikacja jest jednak możliwa, jeśli w aktach sprawy znajdą się informacje pozwalające na wszechstronną weryfikację wniosku i załączonych do niego dokumentów. Ze względu na ograniczoną treść wniosku i formalny charakter jego załączników, a także, w przypadku kradzieży spółki, ze względu na intencje składającego wniosek materiał dowodowy w aktach sprawy jest ograniczony i, poza nielicznymi przypadkami, nie pozwala na ocenę ważności czynności będących podstawą wpisu.

Na przykład w przypadku rzekomej uchwały o powołaniu członka zarządu przedłożenie samego dokumentu uchwały może nie być wystarczające w sytuacji, gdy zapadła ona z pominięciem prawowitego wspólnika, przez osoby nieuprawnione lub z naruszeniem kworum i ma status uchwały nieistniejącej. Tych okoliczności nie da się bowiem ustalić na podstawie samej treści dokumentu uchwały, ale konieczne jest rzetelne zbadanie dokumentacji, a nawet, niekiedy, przesłuchanie świadków.

Wprowadzeniu newslettera KRS powinna więc towarzyszyć korekta przepisów o postępowaniu rejestrowym, mająca na celu zapewnienie prawowitym organom spółki zajęcie stanowiska procesowego. Bez tego gwarancyjna rola newslettera KRS będzie iluzoryczna.

Autorka jest partnerką w warszawskim Zespole Postępowań Sądowych i Arbitrażu, kieruje Praktyką Sporów Korporacyjnych w kancelarii Dentons