W Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju przygotowana została propozycja nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Byłaby to „mniejsza" nowelizacja prawa zagospodarowania przestrzennego poprawiająca najważniejsze obecnie problemy i pozwalająca tym samym spokojniej czekać na większą zmianę związaną z wprowadzeniem w życie kodeksu budowlanego. Tym niemniej w zaproponowanej obecnie wersji zmian jest bardzo dużo. Nie ma jeszcze gwarancji, w jakim zakresie zostaną one wprowadzone, tym niemniej warto przeanalizować najważniejsze z nich.
Modyfikacja planu
W proponowanym art. 20a ustawy ujęta została regulacja, zgodnie z którą podmiot uprawniony do dysponowania nieruchomością na cele budowlane (a także podmiot, który uzyskałby od właściciela gruntu na takie wystąpienie zgodę) mógłby skierować wystąpienie do rady gminy o wszczęcie postępowania w przedmiocie uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jednocześnie powinien się zobowiązać do realizacji infrastruktury technicznej dla takiej inwestycji, załączając szczegółowe dane dotyczące nieruchomości. Następnie rada gminy musiałaby w ciągu trzech miesięcy podjąć uchwałę o przystąpieniu do uchwalenia planu lub o odmowie takich działań. Jeżeli uchwaliłaby postulowany plan miejscowy, to pod warunkiem zobowiązania się przez wnioskodawcę do zrealizowania i bezpłatnego przekazania na rzecz gminy infrastruktury technicznej. Przedstawione rozwiązanie byłoby bardzo ciekawe. Obecnie wielu właścicieli nieruchomości chce przekonać gminę do uchwalenia lub zmiany planu miejscowego, ale nie ma zbyt wielu środków, na podstawie których można byłoby taki wniosek procedować. Zaproponowana zmiana wprowadza w tym zakresie konkretne regulacje: rada gminy musiałaby odpowiedzieć na wniosek – i to w formie uchwały, a jednocześnie nie byłaby takim wnioskiem związana.
Dziesięć lat na odszkodowanie
Zmianie uległyby też regulacje dotyczące finansowych skutków uchwalenia planu miejscowego. Po pierwsze, w nowelizacji doprecyzowano pewne kwestie. Rozróżniono sytuacje, kiedy właściciel gruntu może żądać odszkodowania za ograniczenie sposobu wykorzystania jego nieruchomości przez plan, a także sytuacje, kiedy może żądać wykupienia swojej nieruchomości. Ten ostatni przypadek miałby miejsce w sytuacji, gdy w planie miejscowym dany teren został przeznaczony na inwestycję celu publicznego (a więc dotychczasowy właściciel nieruchomości nie mógłby i tak na niej nic zrobić). Roszczenie o nabycie nieruchomości nie byłoby kierowane do gminy, ale do inwestora publicznego, który ma daną inwestycję zrealizować. W ramach nowelizacji wyjaśniono też sporne dzisiaj terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych związanych z wejściem planu miejscowego w życie. O ile dzisiaj występują dylematy, czy roszczenia przedawniają się w terminie pięcioletnim czy dziesięcioletnim, o tyle w nowelizacji wskazano jasno, że roszczenia te można zgłaszać w terminie dziesięciu lat od dnia, gdy plan miejscowy stał się obowiązujący.
Radni zdecydują
Poważne zmiany odnosiłyby się również do decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu – instytucji prawnej, która dzisiaj budzi chyba największe kontrowersje. Przede wszystkim zaplanowano wprowadzenie wymogu uzyskania przed wydaniem decyzji opinii rady gminy wskazującej na brak sprzeczności planowanego przez wnioskodawcę sposobu zagospodarowania i korzystania z terenu z polityką przestrzenną gminy wyrażoną w studium, w szczególności w zakresie planowanego sposobu zagospodarowania i użytkowania terenów, wskaźników zagospodarowania, zasad ochrony środowiska, przyrody, krajobrazu kulturowego, dziedzictwa kulturowego i dóbr kultury, a także sposobów i zasad realizacji infrastruktury technicznej. Faktycznie więc wydanie decyzji o warunkach zabudowy zależałoby w takim wypadku od uznania rady gminy. Wprowadzono by również wymóg ważności decyzji o warunkach zabudowy – dwa lata. Wśród innych przesłanek ustalenia warunków zabudowy zaproponowano między innymi następujące:
- wszystkie działki stanowiące przedmiot wniosku (o ustalenie warunków zabudowy) bezpośrednio graniczą z co najmniej jedną zabudowaną działką dostępną z tej samej drogi publicznej