Potrzebę reformy PAN dostrzega przede wszystkim środowisko samej Akademii, które przygotowywało odpowiednie projekty zmian. Politycy odpowiedzialni od niemal pół roku za polską naukę uznali najwyraźniej te propozycje za mało satysfakcjonujące, skoro bez konsultacji z samymi najbardziej zainteresowanymi przygotowali własne rozwiązania. Ich szczegóły poznaliśmy w połowie lipca.
Zarówno kierunek zmian zaproponowanych przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka i jego współpracowników, jak i sam styl ich wprowadzania budzą nasz głęboki sprzeciw, bo z długofalowym myśleniem o harmonijnym rozwoju polskiej nauki nie mają nic wspólnego. Ale po kolei.