W odpowiedzi na rosyjską inwazję młode osoby z Ukrainy, związane z ruchem klimatycznym, apelują do polityków i polityczek o zakończenie pośredniego finansowania wojny. Arina Bilai, Yulia Krivich i Mikołaj Petryga w swoim apelu żądają zakończenia finansowania importu ropy, gazu i węgla z Rosji. Trudno nie zgodzić się z aktywistkami i aktywistami - kontynuowanie prowadzenia polityki energetycznej z Putinem, krwawym dyktatorem, jest legitymizacją jego autorytarnej władzy i sygnałem przyzwolenia dla brutalnie prowadzonej wojny w Ukrainie. “Reżim Władimira Putina jest jednoznacznym i jedynym agresorem w tej nielegalnej wojnie i ponosi pełną odpowiedzialność za okrucieństwa popełnione przez tę machinę wojenną. Jasne jest także to, że ta machina wojenna jest finansowana, utrzymywana i napędzana przez handel ropą, gazem i węglem, który napędza zarówno inwazję na Ukrainę, jak i kryzys klimatyczny, który zagraża przyszłości ludzkości” - piszą w apelu młodzi aktywiści i aktywistki.

Rosyjska ropa, węgiel i gaz to współczesne “krwawe diamenty”, z tym, że w ich zakupie uczestniczymy wszyscy, a zamiast zbędnych do funkcjonowania minerałów, w zamian za miliardy euro możemy wytwarzać energię. 

W wyniku importu gazu, ropy i węgla z Rosji, państwa zachodnie, które deklarują solidarność z Ukrainkami i Ukraińcami, oferują im doraźną pomoc i otwarcie sprzeciwiają się działaniom Kremla, w rzeczywistości współfinansują tę wojnę. Od 24 lutego, czyli dnia napaści Putina na Ukrainę, kraje Unii Europejskiej zapłaciły Rosji ponad 16 miliardów euro za paliwa kopalne. Ta liczba wciąż rośnie - każdego dnia z UE do rosyjskiej gospodarki płynie aż 700 milionów euro. Za gaz, węgiel i ropę.

Odejście od paliw kopalnych to postulat od lat wysuwany przez środowisko naukowe. Tym razem, do neutralności klimatycznej musimy dążyć w znacznie szybszym, niż dotychczas zakładano tempie. Model energetyki dominujący w Europejskim Zielonym Ładzie w perspektywie najbliższych dziesięciu lat miał być oparty na odnawialnych źródłach energii wspieranych tymczasowo przez gaz ziemny. Błękitne paliwo miało przejściowo, do czasu rozwinięcia systemów magazynowania energii, zielonego wodoru i większego użycia OZE, zastąpić bardziej emisyjny węgiel. Zamiana węgla na gaz od początku wzbudzała sprzeciw wśród naukowców i naukowczyń, ale także aktywistów i aktywistek klimatycznych, które tłumaczyły, że jest to odejście od jednego paliwa kopalnego, na rzecz innego, mniej emisyjnego, ale jednak powielającego szkodliwy schemat, na którym oparta jest nasza gospodarka. Zapowiadane na ten moment zmiany są krótkotrwałe. Dotychczasowe wypowiedzi kanclerza Niemiec Olafa Scholza wskazują, że planowany Nord Stream 2 jest zawieszony, a nie jednoznacznie zablokowany.

Teraz to właśnie państwa członkowskie UE i Stany Zjednoczone muszą być liderami w drodze do uniezależnienia się od Rosji, jednocześnie zapewniając wsparcie dla swoich obywateli. Rosja sprzedaje obecnie około 5 milionów baryłek ropy dziennie. Całkowite przychody z ropy i produktów rafineryjnych wynoszą około 700 milionów dolarów dziennie. Ponad połowa jest kupowana przez Unię Europejską, a około jedna czwarta przez Chiny.

Brak odpowiednich polityk regulujących ceny paliw dla klientów detalicznych wprowadza ryzyko zwiększenia niepokojów słonecznych i powtórzenia protestów francuskich “żółtych kamizelek”. By tego uniknąć, politycy na poziomie międzynarodowym muszą zaproponować wsparcie w tej szybkiej, ale niekoniecznie skazanej na niesprawiedliwość, transformacji. Największym uzależnieniem Polski od Rosji jest ropa. W listopadzie 2021 roku codziennie do Polski trafiało 509 tysięcy baryłek tego paliwa, co tym samym stawiało nas na czwartej pozycji wśród największych importerów ropy spośród krajów OECD. Oglądając relacje z bombardowania kolejnych miast w Ukrainie, nie możemy być dumni z tego wyniku. Więcej ropy od Putina kupowały tylko Niemcy, Holandia i Stany Zjednoczone. By wesprzeć obywateli i obywatelki w sytuacji wzrostu cen paliw, Polska musi zacząć poważnie walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym poprzez rozwój kolei, inwestować w tanią i dostępną komunikację publiczną - tak na poziomie miast i gmin, jak i międzymiastowo, a także umożliwiać najmniej emisyjne sposoby podróżowania i przemieszczania się - będzie to np. rezygnacja z używania samochodu na rzecz roweru. Deklaracje Mateusza Morawieckiego dotyczące embarga na rosyjski gaz, węgiel i ropę, nijak korespondują z ogromnymi ilościami ropy, które zarządzany przez Daniela Obajtka Orlen codziennie sprowadza do Polski. PKN Orlen w każdym miesiącu kupuje 500 tysięcy ton ropy od koncernów Rosnieft i Tatnieft. Przez brak sankcji na surowce z Rosji już teraz możemy obserwować umacnianie się kursu rubla, a o zatrzymanie kupowania paliw kopalnych od Putina apelują nie tylko młodzi przedstawiciele i przedstawicielki ruchu klimatycznego, ale też ekonomiści.

Powszechny i bezwarunkowy zakaz kupowania rosyjskiej ropy byłby silnym uderzeniem w rosyjską gospodarkę, ale stanowiłby też adekwatną odpowiedź na nasilającą się rosyjską agresję. Sprzedaż ropy była dla Rosji bezpiecznikiem, który regulował problemy w budżecie Kremla, a który teraz umożliwia zrzucanie kolejnych bomb na Mariupol, Kijów, czy Lwów.

Era paliw kopalnych musi się skończyć - ich dalsze wydobycie i spalanie nie tylko powoduje kryzys klimatyczny, który napędza przemoc, doprowadza do konfliktów i zwiększa nierówności społeczne, ale również wspiera autorytarne reżimy. Pieniądze obywateli UE, która na swoich sztandarach ma demokrację, nie mogą finansować rządów Arabii Saudyjskiej, Iranu, czy Wenezueli. Odcięcie się od paliw kopalnych wyłącznie z Rosji jest pierwszym i najpilniejszym krokiem, ale nie wystarczy - uzależnienie od gazu, ropy i węgla pochodzącego z innych państw niejednokrotnie pośrednio wspiera autorytarne reżimy i umożliwia potencjalny terror. Potrzebujemy energii, która gwarantuje pokój, a nie powoduje cierpienia - politycy muszą nadać najwyższy priorytet inwestycjom w odnawialne źródła energii i jej oszczędność, choćby przez termomodernizację domów.

Wiktoria Jędroszkowiak - aktywistka klimatyczna związana z Greenpeace Polska, inicjatorka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Poznaniu. Studentka ISNS UW.  Zajmuje się sprawiedliwością klimatyczną oraz prawami człowieka.