Reklama

Andrzej Łomanowski: Spór ukraińskich liderów ważniejszy niż inwazja?

Nie zważając na rosyjskie zagrożenie, ukraińskie władze postanowiły ukarać byłego prezydenta, stawiając kraj w niebezpiecznym położeniu.
Petro Poroszenko wita swych zwolenników przed lotniskiem

Petro Poroszenko wita swych zwolenników przed lotniskiem

Foto: GENYA SAVILOV/AFP

Petro Poroszenko powtarza przygody swego politycznego oponenta Micheila Saakaszwilego. Ten zaś jesienią 2017 roku wracał z Warszawy na Ukrainę, szykując się do stawienia czoła swemu byłemu koledze uniwersyteckiemu.

Dla Saakaszwilego skończyło się to w grudniu tego samego roku ucieczką po dachach kijowskich kamienic przed ukraińskimi policjantami. Ukraińscy eksperci zapewnili jednak „Rzeczpospolitą”, że Poroszenko na pewno tak nie będzie robił. Po pierwsze jest zbyt poważnym politykiem, a po drugie konflikt jaki dzieli jego zwolenników i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest znacznie głębszy niż w przypadku Saakaszwilego.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama