Prezydent Rosji staje przed najtrudniejszą decyzją swojego życia. Aby odbudować rosyjskie imperium, musi działać teraz. W jego wizji kluczową rolę odgrywa Ukraina. A tam czas nie gra na korzyść Kremla. Po aneksji Krymu opinia publiczna odwróciła się od Moskwy, rząd z pomocą USA buduje zaś sprawną armię.
Plan Putina zakłada więc porażające uderzenie na Ukrainę, aby zająć nawet połowę kraju. Miałoby nastąpić za parę tygodni, gdy skuta lodem ziemia jest dobrym podłożem dla czołgów. Ale chodzi też o danie czasu Zachodowi na spełnienie warunków, które stawia Kreml, aby zaniechać wojny. To deklaracja Waszyngtonu, że Ukraina nigdy nie stanie się członkiem NATO, bądź przyjęcie przez Kijów planu pokojowego z Mińska, który daje Moskwie prawo weta w sprawie strategicznych rozstrzygnięć Ukrainy.