Występując w Quantico Hegseth mówił o sześciu nowych inicjatywach realizowanych przez Pentagon. Jedną z nich jest budowa „nowych pięknych baz” dla żołnierzy wracających z zagranicy. Ponadto Departament Obrony USA ma stworzyć Dowództwo ds. Wojny Autonomicznej, a także Biuro ds. Religijnych. Hegseth zapowiedział też redukcję stanowisk generalskich i admiralskich o 20 procent.
Pete Hegseth o powrocie do USA dziesiątków tysięcy żołnierzy: Przenosimy uwagę na obronę ojczyzny
Inicjatywa dotycząca budowy „nowych pięknych baz” jest związana z planami powrotu do USA „dziesiątków tysięcy żołnierzy”. Hegseth mówił o tym w czasie, gdy trwa przegląd wojsk USA w Europie, który – według doniesień amerykańskich mediów – może skończyć się redukcją liczebności amerykańskich żołnierzy na Starym Kontynencie o 25 a nawet 40 tysięcy (z obecnych ok. 80 tysięcy). W dniu, w którym Hegseth wygłaszał swoje przemówienie po 23 latach oficjalnie zakończyła się obecność żołnierzy USA w Iraku.
Czytaj więcej
Wycofanie nawet 25 tysięcy żołnierzy z Europy, a także redukcję liczby samolotów, okrętów i sprzętu wojskowego stacjonujących na Starym Kontynencie...
- Pod przywództwem tego zwierzchnika sił zbrojnych (Donalda Trumpa) sprowadzamy do domu dziesiątki tysięcy naszych najlepszych żołnierzy. Zwiększamy liczebność sił połączonych o dziesiątki tysięcy i przenosimy uwagę tam, gdzie jest jej miejsce: na obronę ojczyzny i naszej półkuli, przy jednoczesnym przewyższaniu każdego globalnego zagrożenia – powiedział Hegseth, który jednak nie rozwinął myśli dotyczącej powrotu do kraju żołnierzy, ani nie wskazał skąd będą wracać.
„Nowe piękne bazy” mają powstać na dziesiątkach tysięcy hektarów, mieć własne źródła energii i być wyposażone w nowoczesną obronę powietrzną. Zgodnie z zarządzeniem prezydenta nowe obiekty mają mieć klasyczny styl.
Żołnierze USA w Europie
Pentagon powoła nowe dowództwo. Wzrośnie rola religii w armii USA
Najważniejszym punktem wystąpienia była zapowiedź utworzenia Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej w strukturach armii USA. Dowództwo to ma skoncentrować się na prowadzeniu działań wojennych za pomocą systemów bezzałogowych, robotów i sztucznej inteligencji. Na czele dowództwa stanie czterogwiazdkowy generał. Powołanie dowództwa – jak mówił Hegseth – jest konsekwencją wyciągania wniosków z przebiegu wojny na Ukrainie. Sekretarz obrony USA zapowiedział przy tym zmianę sposobu pozyskiwania, testowania i wykorzystywania dronów przez amerykańską armię.
Z wystąpienia Hegsetha wynikało, że większą rolę w armii będzie odgrywać religia. Sekretarz obrony zamierza powołać, podlegające mu bezpośrednio, Biuro ds. Religijnych. Jego zadaniem będzie wzmacnianie duszpasterstwa wojskowego oraz obrona budżetu przeznaczonego na kapelanów. Hegseth zwrócił uwagę, że tylko 5 proc. żołnierzy USA deklaruje się jako niewierzący. Porównał też „etos wojownika” z postawą biblijnego proroka Izajasza, który na wezwanie Boga odpowiedział słowami: „Oto ja, poślij mnie”. - Poślij mnie do walki z czerwonymi mundurami. Poślij mnie do walki z komunistami. Poślij mnie do walki z islamistami. Poślij mnie – wyliczał sekretarz obrony.
- Można by rzec, że nasz Departament przywdziewa pełną zbroję Boga, bo choć toczymy fizyczną wojnę, wszyscy wiemy, że prawdziwa walka toczy się duchowo – oznajmił Hegseth. - Bóg jest dobry; zło nie, a amerykańskie wojsko musi zrozumieć tę różnicę - dodał. Mówił też, że amerykańskie elity i media nie rozumieją żołnierzy i źle ich przedstawiają.