Równo 100 lat temu urodził się autor tych słów, premier PRL Józef Cyrankiewicz. Słynne zdanie wypowiedział w czerwcu 1956 roku do poznańskich robotników. Kiedy je wygłaszał, oddziały wojska na jego polecenie tłumiły w Poznaniu bunt robotniczy. Zginęło około 70 osób.
Cyrankiewicz urodził się w rodzinie inteligenckiej. Nie poszedł w ślady ojca, działacza endeckiego, lecz wstąpił do PPS. Podczas okupacji, zaangażował się w konspirację, uczestniczył w akcji odbicia z rąk gestapo Jana Karskiego. Aresztowany przez Niemców w kwietniu 1941 roku trafił w Auschwitz, gdzie zaangażował się w ruch oporu.