Reklama

Flirt z przeciwnikami Pana Boga

Gdzie leży granica, za którą Donald Tusk rozpocznie jawną wojnę z Kościołem – pyta publicysta
Flirt z przeciwnikami Pana Boga

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Choć wygłaszając drugie exposé, Donald Tusk odżegnywał się od wszelkiej ideologii, nad tym wystąpieniem zaciążyły spory ideowe. Premier próbował łączyć reprymendę dla platformerskich konserwatystów z obroną aborcyjnego kompromisu. Dopytywany przez posłów Ruchu Palikota stanął w obronie swojej polityki wobec środowisk katolickich. To polityka lodowatego dystansu, ale nie wojny.

Tusk nie obdarzy społecznej roli religii nawet ciepłym słowem, ale też nie zadowoli do końca „Gazety Wyborczej", której znów zabrakło słów premiera o związkach partnerskich i o in vitro. Duża część prawicy widzi w jego gestach pełzający antyklerykalizm, zachęcający skrajną część sceny do jeszcze agresywniejszych harców. Ale można też spojrzeć  na to inaczej: Tusk wiąże dużą grupę wyborców, która w innym przypadku wsparłaby może bardziej antykościelną politykę Janusza Palikota czy Leszka Millera.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama