[b]"Rz":[/b]Dlatego w Polsce jest tylko trzech inwestorów z Rosji, z których tylko Łukoil można określić mianem dużego?
[b]Dmitrij Babicz:[/b] Bo polscy politycy przez wiele lat robili wszystko, by zniechęcić rosyjski biznes do inwestycji nad Wisłą. Nagonka, także prasowa, która się wywiązała w Polsce po wejściu Łukoilu, wyhamowała wszystkie plany inwestycyjne innych firm.
[b]A może po prostu dla rosyjskiego przedsiębiorcy Polska nie jest atrakcyjna?[/b]
Jest bardzo atrakcyjna! To duży rynek, coraz lepiej sytuowani obywatele; do tego jedyny, który nawet w kryzysie ma wzrost gospodarczy.
[b] A to jest sygnał, ze polska gospodarka jest zdrowa, dobrze zarządzana i odporna na trudne sytuacje zewnętrzne. Rosjanie od lat dużo inwestują w mniejszych Czechach, dlaczego więc nie chcieliby wejść do Polski? W Czechach jest lepszy klimat dla rosyjskiego biznesu?[/b]
Tak. Są traktowani jak inni inwestorzy. Mamy tam dużo małych i średnich firm. Tysiące Rosjan tam pracuje i mieszka. Dobrze się tam czują, dużo wydają; A zyskują obie strony.
[b]Polacy tak się Rosji nie boją. Nasze firmy są tam obecne od lat. Teraz w Republice Komi Centrozap SA buduje największy zakład przerobu drewna. Dostał od rządu dzierżawę lasów na prawie pół wieku. Jest ujęty w rządowym programie.[/b]
No właśnie. Rosja nie dzieli inwestorów na lepszych i gorszych, chcianych i nie. Polacy dobrze sobie u nas radzą....
[b]Pomimo wielkiej korupcji i biurokracji, na którą oficjalnie poskarżyli się Putinowi przedsiębiorcy z Niemiec. A działa tam ich ponad pięć tysięcy.[/b]
No i to jest rzeczywiście problem, który niewątpliwie wpływa na negatywny wizerunek Rosji w świecie.
[b]Czy teraz będzie więcej kapitału rosyjskiego w Polsce?[/b]
Mam nadzieję. Rząd Tuska ma do tego lepsze podejście. Ale przekonanie biznesu o trwałej zmianie polityki Polski wobec rosyjskich firm zajmie jeszcze trochę czasu.
Rozmowa przeprowadzona podczas Polsko-Niemieckich Dni Mediów w Dreźnie.