Ryzyko spirali zadłużenia w Polsce wymaga wnikliwego monitorowania („Czy polskim gospodarstwom domowym grozi spirala zadłużenia?” „Rzeczpospolita”, 20.08.2026). Jest ono skoncentrowane w segmencie pożyczek pozabankowych, zwłaszcza krótkoterminowych. W przypadku pożyczek do 60 dni dwie trzecie spośród udzielonych w ub.r. stanowiły w praktyce refinansowania, a prawie co czwarty klient wpadał w ciągu roku w zaległości przekraczające 90 dni.

Uporczywe zaległości

O ile wśród klientów wyłącznie sektora bankowego mniej niż 6 proc. ma opóźnienia powyżej 90 dni, o tyle wśród klientów wyłącznie firm pożyczkowych odsetek ten sięga 37 proc. Zaległości te charakteryzują się wysoką uporczywością. Jedynie 1,4 proc. klientów z przeterminowaniem powyżej 90 dni wraca do braku opóźnień w kolejnym miesiącu.

Więcej niż co trzecie polskie gospodarstwo domowe jest pozbawione bufora oszczędności wystarczającego do zamortyzowania nawet krótkookresowego ubytku w dochodach (lub wzrostu wydatków), co zwiększa jego podatność na spiralę zadłużenia.

Czytaj więcej

Zadłużenie XXL: aż 371 Polaków ma długi liczone w milionach

Spirala zadłużenia uderza w psychikę

Koszty spirali zadłużenia obejmują koszty indywidualne i rodzinne, społeczne, fiskalne oraz makroekonomiczne.

Najlepiej udokumentowanym kosztem indywidualnym jest pogorszenie zdrowia psychicznego. Osoby doświadczające problemów ze spłatą zobowiązań wykazują około dwukrotnie wyższe ryzyko depresji i zaburzeń lękowych. Podstawowym kosztem dla nich nie jest sama utrata płynności, lecz pogorszenie dobrostanu psychicznego, wynikające z chronicznego stresu, obaw przed niewypłacalnością i presji ze strony wierzycieli oraz windykatorów.

Spirala zadłużenia prowadzi też do pogorszenia zdrowia fizycznego, zaburzeń w funkcjonowaniu rodziny, w szczególności konfliktów małżeńskich mogących prowadzić do rozwodu, z negatywnymi skutkami dla dzieci, zwłaszcza młodszych i w rodzinach o niższych dochodach, oraz obaw przed stygmatyzacją i izolacją społeczną, które opóźniają poszukiwanie pomocy i pogłębiają nadmierne zadłużenie. Dłużnicy często odsuwają kontakt z doradcami, organizacjami pomocowymi i sądami aż do momentu bardzo głębokiej niewypłacalności. Co więcej, nawet gdy dłużnik już dotrze do doradcy, jego zły stan psychiczny może powodować, że nie zastosuje się do otrzymanych rad.

Czytaj więcej

W większości regionów Polski w ciągu sześciu miesięcy pogorszyła się rzetelność płatnicza

Koszty społeczne spirali zadłużenia

Na poziomie społecznym spirala zadłużenia obniża nakłady pracy i jej wydajność przez łańcuch przyczynowy biegnący od zaległości w spłatach przez pogorszenie zdrowia psychicznego do absencji lub obecności w niej, pomimo choroby, skutkującej niską produktywnością. Zarazem pogłębia wykluczenie finansowe i społeczne w samonapędzającym się mechanizmie.

Po pierwsze, osoby ze złą historią kredytową mają ograniczony dostęp do tańszego kredytu bankowego i są przekierowywane do segmentu wysokokosztowych pożyczek pozabankowych, co podnosi koszty obsługi zadłużenia i zwiększa ryzyko kolejnych zaległości.

Po drugie, wpis do biur informacji gospodarczej utrudnia dostęp do usług telekomunikacyjnych, najmu mieszkań oraz niektórych form zatrudnienia, co dodatkowo redukuje zdolność dłużnika do odzyskania równowagi finansowej. Po trzecie, długotrwały brak dostępu do tradycyjnych usług finansowych prowadzi do pogłębienia wykluczenia z normalnego życia gospodarczego.

Koszty finansowe

Bezpośrednie koszty fiskalne obejmują koszty ochrony zdrowia ponoszone w związku z leczeniem zaburzeń psychicznych wywołanych przez spiralę zadłużenia oraz związanych z nią chorób somatycznych. To także koszty pomocy socjalnej dla rodzin, w których spirala zadłużenia prowadzi do trwałej utraty zdolności do samodzielnego utrzymania. Należy tu dodać koszty instytucji egzekucyjnych oraz koszty postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych.

Na poziomie makroekonomicznym szybki wzrost kredytu dla gospodarstw domowych podnosi ryzyko słabszego wzrostu gospodarczego i kryzysu finansowego w średnim okresie. Wysoki dług części gospodarstw zmienia działanie polityki pieniężnej, koncentrując koszty obniżenia inflacji w grupach najbardziej zadłużonych.

Łączny koszt spirali zadłużenia to przynajmniej 1-7 mld zł

Skwantyfikowane roczne koszty spirali zadłużenia w Polsce, oparte na konserwatywnych założeniach i obejmujące jedynie część kanałów oddziaływania, wynoszą 1-7 mld zł. Z tego oszacowania wynika, że każda redukcja  o jedną dziesiątą populacji osób z ryzykiem spirali zadłużenia oznaczałaby korzyść społeczną rzędu co najmniej 0,1-0,7 mld zł, natomiast każde powiększenie tej populacji – stratę dla dobrobytu społecznego o co najmniej takiej skali.

Strata dla dobrobytu społecznego byłaby o dwa rzędy wielkości wyższa od oszacowanych łącznych kosztów spirali zadłużenia, gdyby zmiany w polityce makroekonomicznej lub regulacyjne doprowadziły do kryzysu finansowego. W obecnych warunkach ryzyko to jednak nie występuje.

Czytaj więcej

Niesolidny jak czterdziestolatek. Polacy w pętli zadłużenia

Gdzie koncentruje się ryzyko spirali zadłużenia

Nawet górna granica przedstawionych oszacowań (7 mld zł) prawdopodobnie niedoszacowuje faktycznych kosztów spirali zadłużenia, ponieważ nie uwzględnia zaburzeń w funkcjonowaniu rodziny, negatywnych skutków dla dzieci, wykluczenia finansowego i społecznego, zmniejszonej mobilności ani utrudnionego podnoszenia kwalifikacji. Szacunki bezpośrednich kosztów fiskalnych obejmują poza kosztami leczenia depresji i uzależnień jedynie najmniej znaczącą kategorię, tzn. koszty postępowań upadłości konsumenckiej.

Mimo tych pominięć, otrzymane oszacowania w zestawieniu z poziomem kredytu powinny budzić niepokój. Zawierają się one w przedziale 0,1-0,9 proc., jeżeli odnieść je do całego portfela kredytów i pożyczek gospodarstw domowych. Jeśli porównać je z kredytem innym niż hipoteczny, to rosną do 0,3-2,7 proc. W zestawieniu z pożyczkami pozabankowymi, rodzącymi największe ryzyko spirali zadłużenia, koszty te sięgają zaś od 6,9 do 53,1 proc.

Jakkolwiek znaczenie oszacowanych kosztów zależy w dużej mierze od przyjętego punktu odniesienia, to w najbardziej narażonym segmencie rynku mogą one odpowiadać znaczącej części udzielanego finansowania.

O autorze

Prof. Andrzej Rzońca

Kierownik Katedry Międzynarodowych Studiów Porównawczych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie