Spirala zadłużenia jest procesem narastania zobowiązań gospodarstwa domowego, w którym nowy dług jest w coraz większym stopniu zaciągany w celu obsługi lub refinansowania wcześniejszego długu. Relacja zobowiązań finansowych gospodarstw domowych do PKB w Polsce wynosi nieco ponad 20 proc. i jest ponad trzykrotnie niższa niż w większości krajów Europy Zachodniej, gdzie kształtuje się na poziomie 60-90 proc. Co więcej, liczba dorosłych Polaków posiadających zobowiązanie z tytułu zaciągniętego kredytu lub pożyczki stopniowo się obniża od 2019 r., kiedy osiągnęła maksimum. Od tamtej pory zmniejszyła się o prawie milion. Spada też liczba osób z zaległościami płatniczymi. Ich odsetek osiągnął na koniec 2025 r. najniższy poziom od 2017 r.

Rośnie odsetek osób z zaległościami 

Jednak mimo dużo niższej relacji zobowiązań finansowych do PKB, odsetek osób z zaległościami nie różni się istotnie od występującego na Zachodzie. Z problemem zaległości zmaga się znacząca liczba Polaków. Na koniec 2025 r. prawie 2,4 mln osób posiadało łącznie ponad 81 mld zł zaległych zobowiązań. W każdym miesiącu przeciętnie 20 tys. osób wpadało w pierwsze przeterminowanie powyżej 90 dni, z którego prawdopodobieństwo powrotu do braku opóźnień w kolejnym miesiącu wynosiło jedynie 1,4 proc.

Czytaj więcej

Start OKI. Rynek szykuje się do rewolucji podatkowej

Ryzyko wystąpienia spirali zadłużenia w Polsce nie powinno więc być lekceważone. Jej mechanizmy, bardziej niż od ogólnej wysokości długu, zależą od obciążenia jego spłatą. Działają szczególnie silnie w przypadku zobowiązań krótkoterminowych, zwłaszcza wysoko oprocentowanych, a ten rodzaj zobowiązań odgrywa w Polsce istotną rolę.

Relacja kredytu konsumenckiego do PKB kształtuje się w Polsce na poziomie prawie 7 proc. i należy do najwyższych w Unii Europejskiej. Mimo że zmniejsza się liczba Polaków korzystających z produktów bankowych, zwłaszcza wyżej oprocentowanych, takich jak limity kredytowe, kredyty gotówkowe i karty kredytowe, to utrzymuje się trend wzrostowy liczby osób mających zobowiązania z tytułu pożyczek. Obok pożyczek ratalnych (celowych) odpowiada za niego wzrost w obszarze najdroższych produktów pozabankowych: kart i limitów pożyczkowych oraz pożyczek gotówkowych do 60 dni.

Zagrożenie niewypłacalnością istotnie różni się w zależności od segmentu rynku finansowego. W grupie klientów wyłącznie bankowych ponad 90 proc. nie ma żadnych opóźnień, a mniej niż 6 proc. ma opóźnienia powyżej 90 dni. W grupie klientów wspólnych banków i firm pożyczkowych 47 proc. nie ma opóźnień, a 29 proc. ma opóźnienia powyżej 90 dni. W grupie klientów wyłącznie sektora pożyczkowego 48 proc. nie ma opóźnień, ale aż 37 proc. ma opóźnienia powyżej 90 dni.

Produktem, którego klienci mają największe problemy ze spłatą, są gotówkowe pożyczki krótkoterminowe (do 60 dni). Więcej niż co czwarty klient ma zaległość na tym produkcie przekraczającą 90 dni (lub jego zobowiązanie z tego tytułu jest w windykacji lub egzekucji). Odsetek takich klientów systematycznie rośnie od 2023 r., od kiedy firmy pożyczkowe są zobligowane do raportowania do BIK. O ile od tamtego czasu zmniejszył się odsetek klientów mających zaległości w spłacie powyżej 90 dni w przypadku wszystkich produktów bankowych, o tyle w przypadku produktów pozabankowych jedynym, którego klienci nie mają większych problemów w jego spłacie niż w 2023 r., są pożyczki gotówkowe powyżej 60 dni. Niemniej zobowiązanie z zaległością powyżej 90 dni ma wciąż niemal co czwarta korzystająca z nich osoba.

Co piąty klient zaciągnął w rok 16 lub więcej pożyczek

Na potrzebę monitorowania ryzyka spirali zadłużenia w sektorze pożyczek pozabankowych wskazuje też liczba krótkoterminowych pożyczek gotówkowych przypadająca przeciętnie na klienta oraz średnia wysokość rat ich spłaty. Według danych BIK, 437 tys. klientów skorzystało w okresie 12 miesięcy z krótkoterminowych pożyczek gotówkowych do 60 dni. Średnia liczba pożyczek na jednego klienta przekraczała 10, a w jednej firmie – 5. Niemal co piąty klient (18 proc.) zaciągnął 16 lub więcej pożyczek w ciągu 12 miesięcy. Średnie obciążenie miesięczne klienta posiadającego pożyczkę gotówkową krótkoterminową (do 60 dni) sumą wszystkich rat wszystkich produktów wynosi 6,7 tys. zł, z czego na raty pożyczek krótkoterminowych przypada 4,9 tys. Średnia rata tych pożyczek wynosi 3,2 tys. zł, i jest to kwota wyższa niż średnia rata kredytu mieszkaniowego (1,9 tys. zł) i prawie pięciokrotnie wyższa od średniej raty kredytu gotówkowego (714 zł).

Regularne korzystanie z krótkoterminowych pożyczek gotówkowych sygnalizuje największe, spośród wszystkich produktów, zagrożenie niewypłacalnością. Według danych BIK, prawie co czwarty klient, który miał pożyczkę gotówkową do 60 dni i obsługiwał ją bez opóźnień przekraczających 30 dni na koniec października 2024 r., w ciągu następnych 12 miesięcy wpadł na tym rodzaju produktu w zaległości przekraczające 90 dni lub został zwindykowany. Dla pożyczek gotówkowych powyżej 60 dni ten wskaźnik wyniósł 12,5 proc., a dla kredytów gotówkowych do i powyżej 12 miesięcy, odpowiednio, 1 proc. i poniżej 2 proc.

Ryzyko spirali zadłużenia w Polsce istnieje, choć nie wynika z ogólnego poziomu kredytu. Jest związane ze strukturą zobowiązań finansowych, w szczególności wysokim na tle UE udziałem w nich kredytu konsumenckiego, w tym zwłaszcza pożyczek pozabankowych. Zasługuje na uwagę, zwłaszcza że jest skoncentrowane wśród osób o najniższych dochodach i najsłabszej wiedzy finansowej.

 

O autorze

Prof. Andrzej Rzońca

Kierownik Katedry Międzynarodowych Studiów Porównawczych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie