W Gdyni odbył się właśnie chrzest fregaty ORP Wicher. Jednostka ma wejść do służby w 2029 r. Te wydarzenia swoją obecnością zaszczycili m.in. prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk. Można więc mieć wrażenie, że najważniejsi przedstawiciele państwa polskiego wspólnie działają na rzecz wzmacniania naszej obronności. Pozory jednak mylą.

Święto Wojska Polskiego. I SAFE

Przypomnę, że 15 sierpnia obchodzimy święto Wojska Polskiego. Przynajmniej tak było do tej pory. W tym roku już 13 sierpnia, w środę, rozpoczną się Centralne Obchody Święta Wojska Polskiego 2026 „Polska SAFE – bezpieczna Polska”. Oprócz zwyczajowej defilady w Warszawie, odbędzie się także parada okrętów w Gdyni oraz uroczystości w innych miejscach. Co może zdumiewać, to fakt, że nie jest to już święto Wojska Polskiego, tylko święto Wojska Polskiego i SAFE.

Czytaj więcej

Dogrywka SAFE. Polska powalczy o dodatkowe unijne pożyczki na uzbrojenie

O co chodzi? Przypomnę, że SAFE to Security Action for Europe, czyli instrument finansowy Unii Europejskiej, z którego państwa członkowskie mogą korzystnie pożyczyć 150 mld euro na zakup uzbrojenia i cele związane z obronnością. Polska z tej puli zaciągnie kredyt na ponad 40 mld euro, co pozwoli na olbrzymie zakupy sprzętu dla Wojska Polskiego. Ale prezydent Karol Nawrocki był temu przeciwny i zawetował ustawę. To mogło budzić zdumienie, bo racjonalnych powodów popierających taką decyzję nie było. To weto było złamaniem wieloletniego ponadpartyjnego konsensusu wokół obronności.

Konsensus polityczny wokół obronności trudno będzie odbudować

Teraz politycy koalicji rządzącej korzystają z politycznego prezentu i błędu prezydenta – wszędzie przypominają, jak istotny jest dla nas program SAFE. Nie wchodząc tutaj w szczegóły o jego plusach dodatnich i plusach ujemnych, warto pamiętać, że obecnie koalicjanci robią dokładnie to samo, co tak krytykowali, gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak. Za jego czasów mieliśmy falę pikników wojskowych, gdzie czasem wprost agitowano za PiS. Teraz mamy święto Wojska Polskiego i SAFE.

Nie jestem naiwny. Jasnym jest, że w Wojsku Polskim jest polityka, generałowie często są politykami w mundurach, jednostki są tworzone szybciej w okręgach wyborczych ważnych polityków, a każde podpisanie dużego kontraktu jest okazją do politycznego lansu. Tak było, jest i będzie. Jednak takie obchodzenie święta Wojska Polskiego jasno pokazuje, że raz złamany konsensus polityczny wokół obronności trudno będzie odbudować, a polityczne wahadło przy każdej zmianie rządu może się wychylać coraz bardziej. Ten proces warto zahamować, ale nie widzę polityka, który mógłby to zrobić. Szczególnie, że zaraz rozpocznie się kampania wyborcza.