Rok 2026 przyniósł taki świat, którego nie spodziewaliśmy się już oglądać. Świat rządzony relacjami opartymi na sile. Cła, ogromne subsydia, ograniczenia eksportowe, naruszenia praw własności intelektualnej – międzynarodowa konkurencja nigdy nie była tak niesprawiedliwa. Skoro następuje redefinicja reguł handlu, nie mamy już wyboru.
Znaczenie europejskiej polityki przemysłowej
Bez ambitnej, skutecznej i pragmatycznej polityki przemysłowej europejska gospodarka skazana jest na zostanie placem zabaw dla konkurentów. Zagrożenia czyhają tuż za rogiem: grożą naszym flagowym gałęziom przemysłu i naszemu know-how, zmniejszają globalny zasięg produkcji przemysłowej Europy, pozwalają, by nasz kontynent stopniowo przekształcał się w linię montażową dla sił z zewnątrz. Nie możemy do tego dopuścić.
Dlatego od ponad roku Komisja Europejska, wspólnie z europejskimi liderami biznesu, ponownie stawia konkurencyjność w centrum europejskiej agendy geopolitycznej. Wspólnie robimy wszystko, co w naszej mocy, aby poprawić dostęp naszych gałęzi przemysłu do energii, surowców, inwestycji, umiejętności i oczywiście do naszego rynku liczącego 450 mln konsumentów.
A jednak to nie wystarczy. Liczby mówią same za siebie: tylko w ubiegłym roku Unia Europejska w relacjach z Chinami odnotowała rekordowy deficyt handlowy 350 mld euro.