Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała, że od 1 lipca 2026 r. do 1 lipca 2028 r. towary w przesyłkach o rzeczywistej wartości do 150 euro nie będą już objęte zwolnieniem z cła. Przez 2 lata ma obowiązywać opłata w wysokości 3 euro za każdą pozycję w paczce. Będzie ona dotyczyć przesyłek objętych schematem IOSS (import zwolniony z VAT) oraz towarów znajdujących się w przesyłce pocztowej.

Nowe zasady dla małych paczek 

Komisja Europejska podjęła decyzję o zniesieniu zwolnienia, ponieważ firmy celowo zaniżały wartość towarów i sztucznie dzieliły zamówienia. Nowe przepisy mają też chronić konkurencyjność firm z UE oraz interesy finansowe samej Unii i państw członkowskich. 

Czytaj więcej

Brukselska bariera dla chińskich drobnych przesyłek

Rada formalnie zatwierdziła nowe przepisy 12 lutego, o czym pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”. Bezcłowy wwóz drobnych przesyłek tworzył nieuczciwą konkurencję wobec sprzedawców działających na rynku unijnym. Od lipca cło będzie naliczane za każdą odrębną kategorię towaru znajdującą się w paczce, zgodnie z odpowiednią pozycją taryfową. Oznacza to, że jedna przesyłka może zostać objęta wieloma opłatami, jeśli zawiera różne typy produktów. 

Zmiana wpisuje się w szerszy plan reformy celnej, która docelowo ma objąć wszystkie towary wprowadzane do UE. Według obecnych założeń pełna reforma zacznie obowiązywać prawdopodobnie od 2028 r. Obejmie ona m.in. utworzenie centrum danych celnych nadzorowanego przez nowy unijny urząd celny. Zmienią się też zasady podziału wpływów z ceł. Po wejściu w życie nowych przepisów państwa członkowskie otrzymają 10 proc. pobranych należności zamiast obecnych 25 proc.

Liczba małych przesyłek zwiększa się z roku na rok

Nowe przepisy są odpowiedzią na gwałtowny wzrost liczby małych przesyłek trafiających do UE. Komisja podaje, że od 2022 r. ich liczba podwaja się co roku, a w 2024 r. było to już 4,6 mld paczek, przy czym aż 91 proc. z nich pochodziło z Chin. W lipcu 2025 r. odnotowano wzrost o 36 proc. w porównaniu z lipcem 2024 r.

Czytaj więcej

UOKiK ostrzega przed wzrostem cen biletów kolejowych po zmianie prawa

Problemem jest nie tylko skala importu, ale też bezpieczeństwo produktów i ograniczona skuteczność kontroli. Jak pisaliśmy wcześniej w „Rzeczpospolitej”, z dokumentów wynika, że po sprawdzeniu 20 tys. przesyłek z zabawkami i drobną elektroniką ponad połowa nie spełniała unijnych norm, a 84 proc. przebadanych laboratoryjnie produktów uznano za niebezpieczne.