Kiedy bismarckowskie Prusy wygrały wojnę z Francją, zażądały od niej kontrybucji o niewiarygodnej wartości 5 mld franków w złocie, co odpowiadało 1450 tonom czystego złota. Dziś warte byłoby ono 130 mld dol., a cały PKB ówczesnej Francji, mierzony w dzisiejszych cenach, wynosił niewiele ponad 160 miliardów.
O dziwo, Francja wszystko zapłaciła, co pozwoliło zjednoczonej Rzeszy sfinansować emisję nowej złotej marki. Kiedy jednak Niemcy poniosły w 1918 r. klęskę, to alianci zażądali od nich reparacji w kwocie 132 mld złotych marek, a więc odpowiednika 47 tys. ton złota o dzisiejszej wartości ponad 4 bln dol. Takiej wysokości reparacje były nie do wyegzekwowania, a choć znaczna ich część została umorzona, to dopiero RFN skończyła spłacać pozostałe sumy w 2010 r.