Ministerstwo Finansów opublikowało nową wersję projektu wprowadzającego duże zmiany w podatku od nieruchomości. Pierwotny projekt wzbudził wiele kontrowersji wśród przedsiębiorców, którzy wskazywali, że proponowana przez MF treść przepisów będzie skutkowała znacznym wzrostem opodatkowania.

W toku konsultacji pierwotnej wersji projektu uwagi do niego zgłosiło ok 200 różnych podmiotów, a sama tabela zawierająca zgłoszone uwagi i odniesienie się do nich przez MF była niemal 500-stronnicowym dokumentem.

Czytaj więcej

Rafał Kran: Nowy projekt zmian w podatku od nieruchomości

Nowy projekt ma docelowo stanowić próbę uwzględnienia postulatów zgłaszanych przez biznes w toku konsultacji.

Czy się to udało? Wydaje się, że w dużej mierze tak. Nie sposób omówić oczywiście wszystkich zmian jakie zaszły względem pierwotnego projektu – jest ich bowiem naprawdę wiele. Niemniej najważniejsze z nich to:

• wprowadzenie do projektu tzw. reguły kolizyjnej – gdy dany obiekt będzie spełniał przesłanki uznania go zarówno za budynek, jak i za budowlę, w projekcie przewidziano, że będzie on kwalifikowany jako budynek; wyjątkiem będą jednak różnego rodzaju zbiorniki czy silosy – te będą mogły być kwalifikowane jako budowle nawet jeżeli będą spełniać przesłanki do uznania ich za budynek;

• usunięcie zapisu, że uznanie danego obiektu za budowlę wymaga, aby był on „wykonany z wyrobów budowlanych” – zamiast tego wprowadzono zastrzeżenie, zgodnie z którym aby dany obiekt był uznany za budynek lub budowlę musi on zostać „wzniesiony w wyniku robót budowlanych” (wyeliminuje to problem opodatkowania obiektów mobilnych np. przenośnych zbiorników);

• usunięcie przesłanki całości techniczno-użytkowej z projektu – przesłanka ta mogła skutkować znacznym poszerzeniem opodatkowania na wiele urządzeń powiązanych z budowlami; jest to szczególnie istotne ze względu na fakt, że z katalogu budowli zawartych w załączniku do ustawy wykreślono różnego rodzaju sieci techniczne, a to oznacza, że nie będzie już tak dużych wątpliwości związanych np. z opodatkowaniem urządzeń elektroenergetycznych czy gazowych połączonych z sieciami;

• doprecyzowano opodatkowanie elektrowni fotowoltaicznych, magazynów energii i szeregu innych obiektów – wprost wskazano w projekcie, że jedynie ich części budowlane będą podlegały opodatkowaniu jako budowle;

• istotnie zmieniono załącznik nr 4 do ustawy – usunięto z niego wspomniane już sieci m.in. elektroenergetyczne, gazowe, telekomunikacyjne, usunięto też cały szereg innych pozycji (np. namioty i powłoki pneumatyczne), niektóre zastępując nowymi (np. zamiast obiektów sportowych czy hydrotechnicznych pojawił się cały szereg wprost wskazanych obiektów, które stanowić będą budowle).

Warto też wspomnieć, że w projekcie przewidziano, że przedsiębiorcy którzy złożą właściwemu samorządowemu organowi podatkowemu stosowne oświadczenie, będą mogli złożyć deklarację na podatek od nieruchomości za 2025 r. do końca marca 2025 r. Oznacza to, że przedsiębiorcy będą mieli więcej czasu na przegląd swojego majątku i dostosowanie się do nowych przepisów.

Oczywiście, w projekcie wciąż znaleźć można pewne kwestie, które będą budziły wiele wątpliwości. Jedną z nich jest wprowadzenie do projektu niewystępującej w jego pierwotnej wersji kategorii budowli – urządzeń budowlanych. Za budowlę będą uznawane urządzenia instalacyjne związane z budynkiem lub budowlą, zapewniające możliwość ich użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Jakie to konkretnie urządzenia? O to zapewne toczyć się będą spory na linii podatnicy – samorządy. Nietrudno sobie wyobrazić, że pojawią się dyskusje czy np. winda w budynku jest urządzeniem instalacyjnym zapewniającym możliwość jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, a więc czy należy ją traktować jako budowlę.

Do 9 września potrwają jeszcze ograniczone konsultacje publiczne, a uzgodniony projekt trafi zapewne do Sejmu na najbliższą sesję tj. odbywającą się w dniach 11-13 września. Wówczas zobaczymy, czy pojawią się jeszcze jakieś zmiany wprowadzane „na ostatnią chwilę”.