Podczas wykładu konferencji na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu noblistka powiedziała, że ma nadzieję, że obrady COP14 w Poznaniu staną się platformą do negocjacji światowych do walki ze zmianami klimatycznymi tak, jak w latach 80. platformą do demokracji było powstanie w Polsce „Solidarności”.

Prof. Maathai zdradziła, że były prezydent, laureat pokojowej nagrody Nobla 25 lat temu - Lech Wałęsa – zapraszał ją do Polski wielokrotnie, jednak teraz nadarzyła się szczególna okazja - szczyt klimatyczny w Poznaniu - by odwiedzić nasz kraj.

– Ważna jest budowa poparcia społecznego dla ochrony środowiska i zasobów naturalnych - powiedziała prof. Maathai.

Kenijska działaczka zauważyła też, że emisje gazów cieplarnianych mogłyby być o ok. 20 proc. niższe, gdyby nie to, że wycięto mnóstwo lasów bod rozwój przemysłu i infrastruktury transportowej.

– Dla krajów opartych na węglu, takich jak Polska, walka ze zmianami klimatu to duże wyzwanie - powiedziała dodając, że jednak nie jest to niemożliwe. – Musimy myśleć o planecie jako o miejscu życia dla przyszłych pokoleń. Do the best you can – zakończyła swój wykład.

Wangari Maathai urodziła się w Kenii w 1940 roku. Studiowała m.in. w Stanach Zjednoczonych. Posiada łącznie 11 tytułów naukowych. W latach 2002-2007 była członkiem kenijskiego parlamentu, w latch 2003-2005 doradcą ministra środowiska. Jest laureatką 41 nagród - w tym pokojowego Nobla w 2004 r. (ale też Legii Honorowej, nagród im. Indiry Ghandi oraz Nelsona Mandeli). Time i Forbes umieściły ją wśród 100 najbardziej wpływowych osób świata.

Maathai to założycielka Partii Zielonych Kenii i kobiecego Ruchu zielonego Pasa, dzięki któremu zasadzono 30 mln drzew.