4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Rz: Podróżuje pan właśnie po Europie przechodzącej kolejne kryzysy. Trwa kryzys migracyjny, Wielka Brytania może wyjść z UE. Jak ta wielka niepewność wpływa na biznes?
Jeffrey Immelt: Jako biznesmen w potencjalnym Brexicie nie widzę ani jednego pozytywu. Ale tych wyzwań jest więcej. Jestem republikaninem, ale oburzają mnie dyskryminujące komentarze Donalda Trumpa, są nie do zaakceptowania. Więc jedyne, co mogę zrobić, to chronić GE poprzez dywersyfikację produkcji i jej lokalizację, bo pozwala to przetrwać zmiany polityczne. Marzy mi się perfekcyjna Unia Europejska, w której mieszkają wyłącznie szczęśliwi ludzie, i wiem, że to nie jest realistyczne. Tyle że GE zawsze stał mocno na ziemi. Nigdy nie myślałem o Europie jako monolitycznym tworze. Każdy kraj – Niemcy, Polskę, Francję – widzimy osobno. Pewnie, że dla biznesu bardzo wygodnie jest mieć jedną walutę i jednolite prawo pracy, ale nie jesteśmy naiwni, jeśli chodzi o funkcjonowanie tego świata. Dlatego zawsze, kiedy nie sprawdza się plan A, mamy jeszcze plan B, C i kolejne. To, czego dzisiaj nam potrzeba, to stworzenie dobrego klimatu do inwestycji. Bez tego świat nie ruszy do przodu. Z resztą sobie poradzimy.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prezydent zawetował ustawę o aktywnym rolniku. Tym samym gra na osłabienie polskiego rolnictwa, uniemożliwia ref...
W przeciwieństwie do wielu pomysłów firmowanych przez Brukselę, idea stojąca za zasadą „Made in Europe” jest i s...
Sztuczna inteligencja to nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wie...
Stary kontynent ma szansę się odrodzić, ale musi podjąć decyzję, że jej konstrukcja musi być nakierowana na przy...