Reklama

Najgorsze dopiero przed nami

Mimo radosnego zgiełku świątecznych przygotowań środa 20 grudnia była smutnym dniem dla Polski. Rozpędzony bolid krajowej polityki, który od miesięcy pędził na ścianę, wbił się w nią z impetem. Nie pomogła zmiana kierowcy. Nowy premier nie potrafił uniknąć zderzenia.
Najgorsze dopiero przed nami

Foto: Bloomberg

Inaczej jednak niż przy wypadkach drogowych karna procedura UE przeciwko rządowi w Warszawie nie będzie miała natychmiastowych skutków gospodarczych. Rynki spodziewały się kraksy, więc złoty osłabł wczoraj w stosunku do euro ledwo o pół procentu, a niezbyt duży wzrost rentowności polskich obligacji o 0,1 pkt proc. dokonał się w przeddzień decyzji Brukseli.

Nie znaczy to, że spór Polski z UE nie będzie miał skutków gospodarczych. W średnim terminie położy się cieniem na napływie inwestycji zagranicznych i zniweczy wysiłki Mateusza Morawieckiego, który pielgrzymował po centrach finansowych świata, malując obraz Polski przyjaznej inwestorom. Miraże te prysły po drastycznym zwiększeniu składek ZUS dla wysokiej klasy specjalistów (słynna 30-krotność) i po karze nałożonej przez KRRiT na TVN.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Epicka panika
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Ekonomiczne
Marcin Piasecki: Jak wojna Trumpa zahamowała wypas w Cannes
Opinie Ekonomiczne
Bartłomiej Sawicki: Jak wyjść z ETS i jednocześnie w nim pozostać?
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Polexit nie przychodzi nagle. Zaczyna się od takich decyzji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama