Premię 2 proc. za pokrycie programem kompleksowej opieki nad chorym po zawale (KOS-zawał) 60 proc. pacjentów i 3 proc., jeśli pakiet świadczeń zostanie zrealizowany u co najmniej 70 proc. pacjentów, przewiduje projekt nowelizacji zarządzenia prezesa NFZ w sprawie umów w rodzaju leczenie szpitalne.
O 10 proc. więcej szpitale prowadzące program dostaną też za świadczenia: specjalistyczną opiekę kardiologiczną oraz specjalistyczną opiekę kardiologiczną – bilans opieki.
Polska od lat wiedzie prym w statystykach światowych i europejskich, jeśli chodzi o leczenie zawału. O ile jednak statystyki przeżywalności samego incydentu są znakomite, o tyle kuleją wyniki po roku od zawału. Liczba pacjentów, którzy przeżyli 12 miesięcy od ostrego zespołu wieńcowego, jest najniższa w Europie, m.in. dlatego, że chorzy pozostawiani są sami sobie i nie zgłaszają się na wizyty kontrolne.
Czytaj także: Pacjent z zawałem musi szybciej trafiać do pracowni hemodynamicznej
Wprowadzony w 2017 r. program KOS-zawał, czyli program opieki i rehabilitacji kardiologicznej, gwarantuje osobie po zawale stałą opiekę kardiologów również po wyjściu ze szpitala.
Jak rok temu informowali specjaliści Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, w prowadzącym program szpitalu w Zamościu zaobserwowano o 88 proc. większą przeżywalność wśród pacjentów objętych programem niż leczonych poza nim. Opiekę z programu lepiej oceniali też sami chorzy.
Nowelizacja wprowadzająca zachęty finansowe ma zwiększyć liczbę pacjentów, u których przeprowadzono wszystkie świadczenia wynikające z indywidualnego planu leczenia (wizyty kontrolne, rehabilitacja kardiologiczna). Zgodnie z oceną skutków regulacji zmiany będą kosztowały Fundusz dodatkowe 2,4 mln zł rocznie.
Etap legislacyjny: konsultacje publiczne