Wiceminister zdrowia podkreślił w rozmowie, że w Polsce powinno być tyle porodówek, aby rodzącym kobietom zapewnić bezpieczeństwo. Na to ostatnie składa się natomiast, według niego, przede wszystkim dobrze przygotowany i doświadczony personel.
– Generalnie, jak pokazuje cały świat, taki zespół musi przyjmować przynajmniej dwa do trzech porodów dziennie, żeby można mówić o bezpieczeństwie. I tak w Europie się dzieje od wielu, wielu lat.
Rozmówca zauważył również, że liczba porodów ma wpływ na ekonomiczną sytuację oddziału.
Czytaj więcej
Od kwietnia 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) obniżył stawki za nadwykonania w diagnostyce, co przełożyło się na wydłużenie kolejek na badan...
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nową mapą potrzeb zdrowotnych. Kryteria: liczba porodów i odległość
– Przede wszystkim ministerstwo w tej chwili pracuje nad mapą potrzeb zdrowotnych i mapą szpitali, gdzie i jaki oddział powinien być – zdradził w rozmowie przywoływanej przez Rynek Zdrowia Tomasz Maciejewski.
Wyjaśnił, że resort pokaże za pośrednictwem tych map, w jakich odległościach od siebie powinny być oddziały, a także, które z nich mogłyby się skonsolidować. Jednym z kryteriów istnienia porodówki ma być odległość, a więc bezpieczeństwo dojazdowe. Natomiast drugim liczba 700 porodów. Jednak w przypadku tego ostatniego kryterium Ministerstwo Zdrowia przewiduje pewien wyjątek i rozważa nowy produkt dla poszczególnych porodówek – ryczałt do 400 porodów:
– I w tych przypadkach myślimy o swego rodzaju opłacie ryczałtowej za tę gotowość dla tych 400 porodów. Natomiast później od powyżej 400 porodów finansowanie byłoby już za każdy poród oddzielnie – powiedział wiceminister zdrowia i zdradził, że resort w czerwcu zaprezentuje nowe mapy. Tymczasem w trakcie ich tworzenia prowadzi rozmowy z oddziałami NFZ, konsultantami wojewódzkimi i ze starostami.
Zaznaczył również, że Ministerstwo Zdrowia pochyla się nad postulowanymi od dawna domami narodzin prowadzonymi przez położne, a także nad finansowaniem porodów domowych:
– Powołujemy w tej chwili zespół, który miałby opracować zasady funkcjonowania takiego domu narodzin, czy też porodu domowego i konkretne wymogi i żebyśmy mogli potem podać to do oceny Agencji Technologii Medycznej. I wycenić i wdrożyć – powiedział wiceminister zdrowia i przyznał, że pojawienie się realnych propozycji zmian zależy od współpracy wszystkich osób powołanych do wspomnianego zespołu.
Czytaj więcej: Zmiany na mapie porodówek? Ministerstwo Zdrowia szykuje nowe zasady
Czytaj więcej
Ginekologia i położnictwo, okulistyka, chirurgia – to w tych zakresach szpitale najczęściej decydują się na likwidację oddziału całodobowego i prze...