Wiceminister zdrowia podkreślił w rozmowie, że w Polsce powinno być tyle porodówek, aby rodzącym kobietom zapewnić bezpieczeństwo. Na to ostatnie składa się natomiast, według niego, przede wszystkim dobrze przygotowany i doświadczony personel.

– Generalnie, jak pokazuje cały świat, taki zespół musi przyjmować przynajmniej dwa do trzech porodów dziennie, żeby można mówić o bezpieczeństwie. I tak w Europie się dzieje od wielu, wielu lat.

Rozmówca zauważył również, że liczba porodów ma wpływ na ekonomiczną sytuację oddziału.

Czytaj więcej

Pacjenci muszą czekać na badania nawet 2 lata. Terminy na kolonoskopię na 2028 r.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nową mapą potrzeb zdrowotnych. Kryteria: liczba porodów i odległość

– Przede wszystkim ministerstwo w tej chwili pracuje nad mapą potrzeb zdrowotnych i mapą szpitali, gdzie i jaki oddział powinien być – zdradził w rozmowie przywoływanej przez Rynek Zdrowia Tomasz Maciejewski.

Wyjaśnił, że resort pokaże za pośrednictwem tych map, w jakich odległościach od siebie powinny być oddziały, a także, które z nich mogłyby się skonsolidować. Jednym z kryteriów istnienia porodówki ma być odległość, a więc bezpieczeństwo dojazdowe. Natomiast drugim liczba 700 porodów. Jednak w przypadku tego ostatniego kryterium Ministerstwo Zdrowia przewiduje pewien wyjątek i rozważa nowy produkt dla poszczególnych porodówek – ryczałt do 400 porodów:

– I w tych przypadkach myślimy o swego rodzaju opłacie ryczałtowej za tę gotowość dla tych 400 porodów. Natomiast później od powyżej 400 porodów finansowanie byłoby już za każdy poród oddzielnie – powiedział wiceminister zdrowia i zdradził, że resort w czerwcu zaprezentuje nowe mapy. Tymczasem w trakcie ich tworzenia prowadzi rozmowy z oddziałami NFZ, konsultantami wojewódzkimi i ze starostami.

Zaznaczył również, że Ministerstwo Zdrowia pochyla się nad postulowanymi od dawna domami narodzin prowadzonymi przez położne, a także nad finansowaniem porodów domowych:

– Powołujemy w tej chwili zespół, który miałby opracować zasady funkcjonowania takiego domu narodzin, czy też porodu domowego i konkretne wymogi i żebyśmy mogli potem podać to do oceny Agencji Technologii Medycznej. I wycenić i wdrożyć – powiedział wiceminister zdrowia i przyznał, że pojawienie się realnych propozycji zmian zależy od współpracy wszystkich osób powołanych do wspomnianego zespołu.

Czytaj więcej: Zmiany na mapie porodówek? Ministerstwo Zdrowia szykuje nowe zasady

Czytaj więcej

Szpitale zamykają porodówki i okulistykę. Wiemy, jak przekształcono oddziały całodobowe