Gdyby pakiet ustaw został przyjęty, Kalifornia stworzyłaby pierwszy w Stanach Zjednoczonych system powszechnej opieki zdrowotnej. Mógłby z niej korzystać każdy mieszkaniec stanu. W tym tygodniu rozpoczną się prace komisji stanowego kongresu nad projektami ustaw.

Według twórców projektu nowy system ma zwiększyć wydajność służby zdrowia w Kalifornii. Jak wskazują analitycy Bloomberga, amerykański system ochrony zdrowia jest jednym z najmniej wydajnych na świecie. Stany Zjednoczone wydają najwięcej pieniędzy na służbę zdrowia per capita (ok. 11 tys. dol. rocznie), a mimo to średnia długość życia oraz poziom zdrowia ludności utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie. W badaniach Bloomberga amerykański system ochrony zdrowia znalazł się na przedostatnim miejscu, spośród 56 państw. Wyższe wyniki uzyskały Białoruś, Dominikana, czy też Wenezuela: państwa, których roczne wydatki na służbę zdrowia per capita nie przekraczają 1 140 dol.

Czytaj więcej

Szpitale pozywają pacjentów. Gigantyczne rachunki za leczenie Covid

Działania polityków mają spełnić jedną z obietnic wyborczych demokratycznego gubernatora stanu, Gavina Newsoma. Obiecywał on wprowadzenie systemu powszechnej opieki zdrowotnej podczas wyborów w 2018 r., jednak do tej pory nie udało mu się tego osiągnąć.

Największym problemem projektu jest uzyskanie odpowiednich funduszy - na jego realizację potrzeba aż 163 mld dol. rocznie. Środki mają zostać pozyskane z podwyżki podatków nakładanych na przedsiębiorców, a także na osoby fizyczne zarabiające ponad 149 tys. dol. rocznie.

163 mld

Tyle rocznie ma kosztować utrzymanie systemu powszechnej ochrony zdrowia w USA

Jednak, podwyżka podatków wymagałaby wprowadzenia poprawki do stanowej konstytucji, za którą musiałoby zagłosować 2/3 reprezentantów w stanowym parlamencie. O ile Demokraci posiadają taką większość, to istnieją obawy, co do utrzymania dyscypliny partyjnej.

Zmiany musiałyby także zostać zatwierdzone przez wyborców w referendum.