Dziś Ministerstwo Zdrowia informowało o 17 196 nowych przypadkach koronawirusa SARS-CoV-2, śmierci 183 osób z powodu COVID-19 i 449 z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami. Liczba nowych dodatnich wyników testów jest o 10,4 proc. wyższa niż przed tygodniem. To piąty dzień z rzędu, gdy tydzień do tygodnia liczba nowych zakażeń rośnie.

Na konferencji prasowej dotyczącej opieki przedszpitalnej dla pacjentów z COVID-19 do tych danych odniósł się minister zdrowia Adam Niedzielski. - W ciągu ostatnich pięciu dni widzimy, że mamy systematyczne wzrosty. Poziom zakażeń jest zauważalnie większy. Dzisiejszy wynik to o ponad 10 proc. więcej niż tydzień temu. W poprzednich dniach mieliśmy wyniki wyższe nawet o 20-25 proc. i to jest sytuacja, która budzi oczywiście ogromny niepokój - powiedział.

Czytaj więcej

Koronawirus w Polsce. Rośnie liczba przypadków, ponad 600 kolejnych zgonów

- Analizując tę sytuację musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jak zinterpretować te wyniki - czy jest to anomalia związana z okresem świątecznym, czy jest to zmiana trendu, chociażby związana już z pojawieniem się wariantu Omikron w Polsce i zwiększoną skalą zakażeń - dodał.

- Interpretujemy jednak te wyniki zwiększonej liczby infekcji jako anomalię poświąteczną, nie jeszcze jako zmianę trendu - oświadczył.

Szef resortu zdrowia mówił, że w poprzednim roku wystąpiło "bardzo podobne zjawisko - w fazie spadków liczby infekcji doszło do lokalnego, przejściowego zwiększenia liczby przypadków". - Ta analogia się narzuca. W zeszłym roku po tym zwiększeniu przejściowym nastąpiła kontynuacja trendu spadkowego - zaznaczył.

Czytaj więcej

Członek Rady Medycznej: Ludzie się nie szczepią, ponieważ nie mają dobrego powodu

Adam Niedzielski powiedział też, że za tym, iż zjawisko wzrostu liczby nowych przypadków koronawirusa ma charakter przejściowy przemawia też to, że wynikowość testów (odsetek testów dających wynik dodatni) maleje. Minister mówił, że w ciągu ostatnich dni wykonano "zdecydowanie większą liczbę" testów niż tydzień wcześniej i stąd więcej wyników dodatnich. - Wynikowość utrzymuje się na poziomie ok. 15 proc. Ta liczba jest stosunkowo niska - stwierdził.

Według nieoficjalnych doniesień części mediów, w związku z koronawirusem rząd Mateusza Morawieckiego rozważał wprowadzenie kolejnych tzw. obostrzeń, czyli ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział w środę rano, że na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zostaną omówione bieżące dane epidemiczne i na tej podstawie będą podjęte decyzje.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Czy w najbliższych dniach lub tygodniach należy się spodziewać decyzji o zaostrzeniu restrykcji? - Zwiększoną liczbę zakażeń w ostatnich dniach identyfikujemy jako anomalię poświąteczną, a nie zmianę trendu. Jeżeli mielibyśmy argumenty, które mówią o tym, że jednak jest to zmiana trendu - a ta rzeczywistość bywa dynamiczna - to oczywiście takie decyzje o kolejnych zaostrzeniach będą podejmowane, natomiast na tę chwilę takich decyzji nie ma - oświadczył minister Niedzielski.