Według dyrektora Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dawki przypominające (trzecie dawki) szczepionki przeciw COVID-19 są kluczowe dla osiągnięcia tego stanu. Epidemiolog mówił o tym w czasie wirtualnej konferencji dotyczącej tematyki zdrowotnej, zorganizowanej przez agencję Reutera.
Zdaniem ekspertów ds. ochrony zdrowia COVID-19 nie może być w pełni wyeliminowany dzięki szczepieniom, ale może stać się chorobą endemiczną, podobnie jak grypa czy ospa wietrzna.
Nie chcę siedzieć z założonymi rękami, gdy mamy 70 do 85 tys. zakażeń dziennie i mówić "No cóż, nie może być lepiej. Żyjmy z tym"
- Jeśli chcemy uzyskać stan endemiczny, musimy mieć tak niski poziom zakażeń, by nie wpływał on na społeczeństwo, życie poszczególnych ludzi, naszą gospodarkę - mówił dr Fauci. - Ludzie będą się zakażać. Ludzie mogą trafiać do szpitali, ale poziom zakażeń będzie tak niski, że nie będziemy musieli o tym myśleć cały czas i nie będzie to miało wpływu na to, co robimy - dodał.
Jednak, jak mówił dr Fauci, aby osiągnąć taki stan potrzebne jest zwiększenie liczby szczepień w USA - zarówno pierwszą i drugą, jak i przypominającą dawką. Epidemiolog ocenił, że jeśli w USA dawki przypominające będą dostępne dla wszystkich obywateli, kraj może uzyskać kontrolę nad wirusem do wiosny 2022 roku.
Czytaj więcej
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 16 590 nowych przypadkach koronawirusa, śmierci 70 osób z powodu COVID-19 i 212 z powodu współistnienia COVID-...
Obecnie przypominające dawki szczepionki są dostępne w USA dla osób z obniżoną odpornością, osób powyżej 65. roku życia i osób zagrożonych ostrym przebiegiem COVID-19 w związku z chorobami przewlekłymi, bądź osób narażonych na kontakt z wirusem przez zawód, który wykonują.
Niektóre stany, a także władze miasta Nowy Jork, rozszerzyły grupę osób mogących przyjąć dodatkową dawkę szczepionki, nie czekając na rekomendacje na szczeblu federalnym.
- Spójrzmy co robią inne państwa, obejmują kampanią szczepień dawką przypominającą praktycznie wszystkich. Sądzę, że jeśli to zrobimy, do wiosny będziemy kontrolować wirusa - stwierdził dr Fauci.
Epidemiolog nie zgodził się na to, że już teraz powinniśmy uczyć się żyć z koronawirusem krążącym w społeczeństwie. - Nie chcę siedzieć z założonymi rękami, gdy mamy 70 do 85 tys. zakażeń dziennie i mówić "No cóż, nie może być lepiej. Żyjmy z tym" - stwierdził. Dlatego, jak dodał, jest orędownikiem szczepień.
Dr Fauci mówił też, że jest jasne, iż dawka przypominająca szczepionki zwiększa ilość przeciwciał do poziomu, który chroni przed zakażeniem. Jak dodał za wcześnie jest jeszcze natomiast by stwierdzić, na ile trwała będzie gwarantowana przez tę dawkę ochrona.